EWA
KILAR, TADEUSZ KOBIERZYCKI, FILIP MAJ
STRES
ONKOLOGICZNY. WSKAZÓWKI MEDYCZNE I PSYCHOLOGICZNE
Treść artykułu: Wstęp. Równowaga,
przystosowanie i stres. Ujęcie stresu przez Hansa Seylego. Stres sytuacyjny.
Stres długotrwały. Stres i jego wpływ na geny. Stres choroby i wola zdrowia.
Stres onkologiczny. Nowoczesna diagnoza onkologiczna. Predyspozycje do raka
piersi i jajników. Predyspozycje do raka jelita grubego i prostaty. Leczenie
chirurgiczne i farmakologiczne (chemioterapia). Leczenie hormonalne.
Profilaktyka zagrożenia onkologicznego. Stres w procesie leczenia medycznego.
Stresujące odczucia podczas zabiegów. Zaburzenia i stres związany z chorobą.
Zaburzenia i stres wywołany przez leczenie. Stres i odporność organizmu
ludzkiego. Biorytmy jako czynniki lecznicze i antystresowe. Rytm odżywiania,
pracy i odpoczynku. Objawy cielesne stresu. Cielesna obrona przed stresem.
Neutralizacja stresu przez biorytmy. Wskaźniki sezonowe. Stres a dobowe
rytmy zdrowia. Biorytmy i godziny leczenia. Wskaźniki natężenia i redukcji
stresu. Główne techniki antystresowe. Archetypy zdrowia. Ankiety Świdnickie
– Pory roku. Pory dnia i nocy. Ankiety Świdnickie – Pory dnia i nocy.
Kolory. Ankiety Świdnickie – Kolory. Rośliny. Ankiety Świdnickie - Rośliny.
Przyroda. Ankiety Świdnickie – Przyroda. Choroba jako wzmocnienie obrony
psychologicznej. Badanie stresu onkologicznego. Stres jako reakcja na zjawisko
śmierci. Wielopoziomowy stosunek do śmierci. Pomoc człowiekowi u kresu życia.
Zakończenie. Przypisy. Bibliografia.
Wstęp
Istnieją
takie wydarzenia, jak na przykład poważna choroba, czy katastrofa itd., które
zmieniają nie tylko styl życia, ale i odmieniają jego sens. W Encyklopedii
Britannica, autorzy podają pięć podstawowych definicji życia:
Definicja
fizjologiczna:
życie to „dowolny układ zdolny do wykonywania takich czynności, jak
jedzenie, trawienie, wydalanie, oddychanie, poruszanie się, rośniecie, rozmnażanie
i reagowanie na bodźce zewnętrzne...”.
Definicja
metaboliczna:
układ żywy to „obiekt posiadający określone granice, wymieniający część
swojej energii z otoczeniem, lecz nie zmieniający swych ogólnych właściwości
przynajmniej w ciągu pewnego czasu”.
Definicja
biochemiczna:
żywe organizmy to „układy zawierające odtwarzalną informację dziedziczną,
zakodowaną w cząstkach kwasów nukleinowych, które metabolizują (sterują)
przemianę przez regulację szybkości reakcji chemicznych za pomocą
katalizatorów białkowych zwanych enzymami”.
Definicja
genetyczna:
życie to „układ zdolny do ewolucji przez dobór naturalny”.
Definicja
termodynamiczna:
układy żywe to „zlokalizowane obszary, w których następuje ciągły wzrost
uporządkowania”.
Definicja
genetyczna, termodynamiczna i metaboliczna życia nie są przedmiotem bezpośredniego
zainteresowania medycyny praktycznej. Definicja fizjologiczna i biochemiczna są
przedmiotem medycyny tylko w pewnym stopniu. W leczeniu medycznym chodzi przede
wszystkim o utrzymanie głównych funkcji fizjologicznych organizmu ludzkiego. I
temu na ogół podporządkowuje się postępowanie lekarskie.
Równowaga,
przystosowanie i stres
Badania
reakcji organizmu na bodźce mają swoją historię:
-
jako problem „przystosowania” opisał go w drugiej połowie XIX w. Claude
Bernarda [1],
-
pod nazwą „homeostaza” pojawił się około 50 lat później, a badał go
Walter Bradford Cannon [2],
-
pod nazwą angielską „stress”, wprowadził go do nauki Hans Seyle [3].
Stres
jest reakcją walki lub ucieczki, wywoływaną za pośrednictwem hormonalnych
mechanizmów adaptacyjnych organizmu. Powoduje on między innymi:
a)
wzrost ciśnienia krwi, b) zatrzymanie płynów ustrojowych, c) wzrost aktywności
mięśniowej, d) zmiany wielkości źrenic itd.
Czynnikiem
współistniejącym w stresie są popędy i emocje, które ujawniają się na
trzech poziomach: 1) subiektywnym, 2) behawioralnym, 3) fizjologicznym, np. w
stanie
silnego napięcia psychicznego następuje pocenie się, czerwienienie,
sztywnienie lub drżenie mięśni.
Zmiany
stresowe pojawiają się poniżej poziomu świadomości.
Ujęcie
stresu przez Hansa Seylego
Uczony
austriackiego pochodzenia, pracujący w Kanadzie – Hans Seyle już jako
student II roku medycyny, na Uniwersytecie w Pradze, zauważył (w latach 50. XX
w.), że u wszystkich pacjentów, których obserwował, bez względu na rodzaj
zaburzeń, występują podobne symptomy: np. utrata apetytu, spadek wagi ciała,
bezsenność, utrata motywacji do pracy itp.
To,
co jako student zauważył Hans Seyle, nazwał później syndromem choroby, która
„stanowi sumę wszystkich niespecyficznych zmian funkcjonalnych (organicznych
dokonujących się wewnątrz organizmu) lub stopień zmęczenia, znużenia ciała”.
Zmiany stresowe zachodzą w systemie nerwowym, immunologicznym i hormonalnym.
Stres
jest wywołany przez zbiór czynników (tzw. stresory), którymi mogą być: a)
czynniki mechaniczne (np. nagła utrata dużej ilości krwi, itp.), b) czynniki
chemiczne (np. pestycydy itp.), c) czynniki termiczne (np. wysokie lub niskie
temperatury itp.), d) czynniki innego rodzaju (np. przykra wiadomość itp.).
Hans
Seyle prowadził eksperymenty endokrynologiczne na szczurach i zauważył, że
po wstrzyknięciu im toksyn lub hormonów, reakcje organizmu są bardzo podobne
i powodują zmiany patologiczne, takie jak: 1) powiększenie kory nadnerczy, 2)
zaniki grasicy i układu chłonnego, 3) owrzodzenie błony śluzowej żołądka.
Taki typ zmian Seyle określił jako Ogólny Zespół Adaptacyjny (ang. GAS), a
zmiany odnoszące się do pojedynczego sektora, jako Lokalny Zespół
Adaptacyjny (ang. LAS).
Reakcje
na bodźce biologiczne i psychologiczne u normalnie zużytego organizmu
przybierają trzy postacie: neutralną (Neustress), negatywną (Dystress) i
pozytywną (Eustress).
Nasilenie
stresu można obserwować jako:
I
– wzmożoną gotowość do nadmiernego pobudzenia organizmu, siłę kontrolującą
reakcje ciała, która wpływa na zachowania i zmusza do aktywności.
II
– reakcję na bodźce docierające do podwzgórza i przysadki mózgowej, które
stymulują korę nadnerczy; to przyspiesza bicie serca, częstość oddechu, zwiększa
lepkość krwi, podwyższa poziom glukozy i cholesterolu we krwi itd.;
III
– zaburzony naturalny rytm biologiczny organizmu, który może prowadzić do
jego załamania i choroby.
Według
Hansa Seylego stres przebiega w trzech stadiach:
I.
Stadium reakcji alarmowej – pojawia się reakcja zaskoczenia i niepokoju, że
dzieje się coś, nad czym nie można zapanować; zmusza to organizm do gwałtownej
konfrontacji z nową sytuacją. Reakcje wegetatywne mogą być szybko
uspokojone, np. przez uzupełnienie brakujących składników (np. picie wody,
jedzenie, witaminy, itp.).
Stadium
reakcji alarmowej ma dwie fazy: a) fazę szoku, w której następuje adoptowanie
się do nadmiernego nacisku, (np. spadek ciśnienia, spadek temperatury ciała,
itd.) i b) fazę przeciwdziałania szokowi (np. wzrost ciśnienia krwi,
podniesienie temperatury ciała itd.); początkowe załamanie szybko zostaje
odbudowane i skompensowane.
II.
Stadium odporności – organizm traci rezerwy przystosowawcze, potrzebne dla
skutecznego radzenia sobie z nadmiernymi zaburzeniami; coraz słabiej toleruje
działanie bodźców, poprzednio nieszkodliwych.
III.
Stadium wyczerpania – organizm jest tak pobudzony, że nie jest w stanie
opanować stresora. W skrajnych przypadkach dochodzi do zużycia zapasów
energetycznych i utraty zdolności obronnych na wszystkich poziomach, a nawet do
śmierci.
Stres
sytuacyjny
Richard
Lazarus (psycholog z Kalifornii) zauważył, że przyczyną stresów są takie kłopoty
codzienne, jak np.: hałas, praca, pośpiech, tłok, przemęczenie, strach, nieżyczliwość
itp. Do zwykłych stresorów należą też: złe opinie, złe mieszkanie, stan
zdrowia itd.
Złe
opinie obywateli są np. dla niektórych policjantów bardziej stresujące, niż
akcje z bronią w ręku. Stresuje ich to, że czytają w gazetach o
biurokratycznej stronie ich pracy, a nie to, że narażają swe życie.
Stres
długotrwały
Stres
chroniczny (długotrwały) może być mało dolegliwy, ale w dłuższym czasie
uszkadza system immunologiczny, zaburzając prawidłowe reakcje komórkowe.
Stres chroniczny sprzyja np.: 1) zawałowi serca, 2) marskości wątroby, 3)
cukrzycy, 4) stwardnieniu rozsianemu (łac. scierosis multiplex), 5) rakowi lub
6) zaburzeniom psychicznym.
Badania
na temat przewlekłego działania stresu przeprowadziła H. Wrońska-Polańska w
odniesieniu do białaczki. Człowiek chory, który broni się przed chorobą w
sposób nieświadomy, stosuje takie mechanizmy obronne jak: 1) negowanie, 2)
zaprzeczanie, 3) tłumienie, 4) wypieranie itp.
Zachowania
obronne pozwalają utrzymać własne poczucie godności, kosztem wysokiego napięcia
psychicznego. Ci, którzy oceniają zbyt emocjonalnie swoją sytuację, mają większe
trudności w zaakceptowaniu siebie w roli chorego i przystosowaniu się do
choroby. Natomiast ci, którzy umieją kontrolować własne emocje i nie
przyjmują zbyt chętnie roli chorego, lepiej znoszą własne cierpienie.
Z
badań wynika, że w chorowaniu i uzdrawianiu siebie pomagają: „pozytywne myślenie”
i „pozytywne iluzje”. Umożliwiają one podchodzenie do długotrwałej
choroby z „pogodną beztroską”.
Stres
i jego wpływ na geny
W
sytuacjach zagrożenia, komórki wytwarzają tzw. „białka stresowe”, które
zapobiegają ich uszkodzeniom lub naprawiają je, przywracają białkom prawidłową
strukturę. Białka te są produkowane w komórce, w normalnych warunkach i
wtedy ułatwiają tworzenie innych białek. W stanach zagrożenia ilość białka
typu G wydatnie się zwiększa, wzmacniając odporność komórki i czas jej
przeżycia. Białka stresowe modulują odpowiedź komórek na hormony sterydowe,
wydzielane w dużych ilościach w stanach stresu.
Do
ważnych czynników stresogennych zalicza się: 1) szok termiczny, 2) obecność
metali ciężkich, 3) inhibitory metabolizmu energetycznego, 4) analogi
aminokwasów, 5) chemioterapię, 6) zakażenia wirusowe, 7) gorączkę, 8) stany
zapalne, 9) niedokrwienie, 10) uszkodzenia przez wolne rodniki, 11) nowotwory.
Pod
wpływem bodźców emocjonalnych wzrasta produkcja hormonów i substancji
pobudzających do działania: układ krwionośny i immunologiczny. W proces ten
zaangażowane są trzy układy: 1) nerwowy, 2) hormonalny i 3) odpornościowy.
Układ:
neuro-immuno-endokrynny ma decydujący wpływ na homeostazę organizmu. Od tego
układu zależy stan funkcjonalny genomu każdej z komórek. Wpływa on na
fizjologię i patologię organizmu, na choroby przewlekłe, nowotwory, starzenie
się itd.
Stres
choroby i wola zdrowia
Stres
onkologiczny można umieścić w grupie zagrożeń, które w XX wieku pojawiły
się na liście „nowych chorób”, obok takich zjawisk, jak: 1) starzenie się,
2) praca, 3) nuda, 4) worki pod oczami, 5) głupota, 6) śmiałość, 7) piegi,
8) duże uszy, 9) siwizna, 10) brzydota, 11) urodzenie dziecka, 12) alergia na
wiek XXI, 13) zmęczenie długą podróżą lotniczą, zmiana strefy czasu, 14)
poczucie nieszczęścia, 15) celulitis, 16) kac, 17) niepokój o długość
penisa, 18) ciąża, 19) wpadanie w furię na drodze, 20) samotność (British
Medical Journal, 10.04. 2002 r.).
Choroba
onkologiczna należy do zagrożeń, które wywołują zwiększony lęk o życie
(stres onkologiczny) nie tylko u osoby bezpośrednio chorującej, ale i u osób,
które jej towarzyszą w życiu. Rodziny, w których pojawia się choroba
onkologiczna narażone są ponadto na rozproszony stres psychologiczny i społeczny.
Obrona
przed stresem onkologicznym przebiega w kilku fazach. W pierwszej fazie, która
trwa wiele lat, stosowana jest strategia tłumienia; nie mówi się o chorobie.
W drugiej fazie podejmowane są próby ujawnienia choroby i wspominanie o niej,
ale jej się jeszcze nie bada i nie leczy. W trzeciej fazie podejmowana jest
decyzja o leczeniu, jawnie mówi się o chorobie i walczy z nią. W czwartej
fazie, po radykalnym leczeniu, następuje rehabilitacja i rekonwalescencja, a
rozmowa o zdrowiu i chorobie staje się wyrazem osobistej świadomości
leczniczej.
Stres
onkologiczny
Objawy
nowotworowe kształtują się na bazie przemian komórkowych i mutacji
genetycznych w okresie od 15 do 20 lat. Jak wynika z badań epidemiologicznych,
jedna osoba, na około 50, jest w Polsce nosicielem zaburzeń w genach tzw.
mutacji, wywołującej w 80% rozwój raka. Genetyczne metody diagnozowania raka
pozwalają szybciej ratować osoby nim zagrożone.
W
przypadku genetycznej predyspozycji do raka, jego ekspresję lub eksplozję
wzmacniają: środki antykoncepcyjne, niewłaściwa dieta, nieprzestrzeganie
podstawowych standardów higieny środowiskowej, zawodowej i domowej,
przechemizowanie (np. przesolenie diety i środowiska), zwiększone
promieniowanie, brak intensywniejszej aktywności fizycznej, samozatrucia (np.
palenie papierosów, upijanie się lub narkotyzowanie), wypadnięcie z rytmu
kosmicznego itd.[4].
Oto,
co pisze na ten temat profesor Jan Lubiński, konsultant krajowy genetyki
klinicznej: „Około 10 % wszystkich raków piersi powstaje w wyniku, wysokiej
genetycznej predyspozycji do tego nowotworu. Jest to tzw. predyspozycja
jednogenowa. Ponadto około 30-50% to też nowotwory piersi uwarunkowane
genetycznie i jest to tzw. dziedziczenie wielogenowe.
W
przypadku predyspozycji jednogenowych, prawie co druga kobieta w rodzinie
zachoruje na raka piersi lub raka jajnika. Najczęściej spowodowane jest to
mutacją w genie BRCA1. 15 % kobiet z rakiem jajnika i około 10% kobiet z
rakiem piersi rozpoznanym przed 50 rokiem życia ma zaburzenia w genie
BRCA1”[5].
W
rodzinach z mutacją BRCA1 statystycznie, co druga osoba ma takie same zmiany.
Osoby takie zachorują na raka z prawdopodobieństwem 50-80%. Tylko pewien
procent członków rodziny nie zachoruje. Inne rodzaje raka powstają na skutek
mutacji genowych i nie mają charakteru dziedzicznego. Ale wywołują taki sam lęk
i są podobnie leczone. Badania genetyczne zwiększają wiedzę o zaburzeniach
komórkowych, pozwalają szybciej pokonać stres onkologiczny, wywołany przez
dostrzeżenie zmian, we własnym organizmie.
Nowoczesna
diagnoza onkologiczna
Osoba
rozpoczynająca standardowe leczenie onkologiczne powinna mieć oznaczoną grupę
krwi, wskaźniki krzepliwości, odporności na choroby, ilość elektrolitów,
wskaźniki określające jakość pracy nerek, wątroby, szpiku kostnego, itd.
Potrzebne jest prześwietlenie płuc, ultrasonografia (USG) zagrożonych narządów
wewnętrznych [6].
Nowoczesną
i tanią metodą, która pozwala szybko obniżyć poziom stresu onkologicznego,
jest wykonanie testu opartego na badaniu krwi w zakresie mutacji w genie CHEK2,
które opracowali dr Cezary Cybulski i prof. Jan Lubiński [7].
Mutacje
w tym genie wskazują na możliwość zachorowania na: 1) raka piersi, 2) raka
jajnika, 3) jelita grubego, 4) raka nerki, 5) raka tarczycy, 6) raka prostaty.
Test może zrobić sobie każdy, kto chce pozbyć się podejrzeń dotyczących własnego
stanu zdrowia. Mutacje w genie CHEK2 dotyczą 5% mieszkańców Polski, czyli ok.
2,2 mln. osób.
Każdy
rodzaj raka ma swoje podstawy genetyczne. Liczba osób zagrożonych
zachorowaniem na raka w Polsce, wynosi z powodu mutacji w genach: NOD2- 2,5 mln.,
CHEK2 - 2,2 mln., BRCA1- 200 tys., NBS1 - 200 tys., MSH2, MLH1 - 25 tys. Przed
50. rokiem życia ryzyko zachorowania z powodów mutacji poszczególnych genów
wynosi: 1% do 9%. Po 50. roku życia zagrożenie zachorowaniem zdecydowanie
wzrasta[8].
W
razie stwierdzenia mutacji w genach, czyli predyspozycji do raka jakiegoś
rodzaju, należy wykonywać, od 30. r. ż. USG tarczycy (co roku), od 40. r. ż.
– USG jamy brzusznej i mammografię, lub badanie jelita grubego (kolonoskopię),
przynajmniej co 3 lata.
Predyspozycje
do raka piersi i jajników
Predyspozycje
do wystąpienia raka piersi i jajnika badają testy na mutacje w genach BRCA1,
NBS1, CHEK2, NOD2.
Główny
test na raka piersi i jajnika oparty jest na badaniu mutacji w genie BRCA1.
Ocenia on 3 najczęstsze mutacje, wykrywając ok. 90% wszystkich zaburzeń tego
typu w Polsce. Test na mutacje w genie BRCA2, także ułatwia diagnozę raka
piersi i jajników, ale w znacznie mniejszym procencie, niż test na mutacje w
genie BRCA1.
Za
pomocą testu do wykrywania mutacji genowej („multiplex PCR - 50E”) wykonano
w Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie, do końca
2004 roku, ponad 67 tys. testów DNA i wykryto ok. 3 tys. mutacji BRCA1.
Aby
stwierdzić czy jakiś rodzaj raka piersi lub jajnika ma charakter dziedziczny
opracowano dwie grupy wskaźników 1) rodowodowo-kliniczne, 2) wykrycie w
testach mutacji konstytucyjnej BRCA1 lub BRCA2.
Przyczyną
zachorowań na raka jajnika są przede wszystkim mutacje w genach: BRCA1 –
13,5%, BRCA2 – 10% i NOD 2 – 12%.
W
przypadku stwierdzenia dyspozycji genetycznych do raka piersi i jajników
wskazane jest ich profilaktyczne usunięcie. U osób młodych z mutacją genu
BRCA1 stosowanie antykoncepcji doustnej zwiększa ryzyko wystąpienia raka
piersi.
Predyspozycje
do raka jelita grubego i prostaty
Aby
dokonać szybkiej diagnozy zagrożenia rakiem jelita grubego, należy wykonać
testy na mutacje w genach MSH2/MLH1/MSH6, NOD2 i CHEK2.
W
rodzinach podejrzanych o HNPCC (predyspozycje do raka jelita grubego, tzw. zespół
Lyncha).
W
przypadku stwierdzenia mutacji HNPCC konieczne jest leczenie operacyjne.
Aby
zapobiec nieoczekiwanym zdarzeniom wynikającym z obciążenia mutacją HNPCC
należy badać:
• jelito grube od
20. – 25. r. ż., (co 2 lata) - za pomocą kolonoskopii;
• trzon macicy od
35. r. ż., (co 1 rok) - za pomocą USG dopochwowego;
• jajniki od 35.
r.ż., (co rok) - za pomocą markeru CA 125.
Mężczyźni
z mutacją genu BRCA2 pięciokrotnie częściej chorują na raka prostaty, który
rozwija się wolno i może długo nie dawać wyraźnych objawów. Dla
wykluczenia możliwości pojawienia się raka prostaty trzeba wykonać testy na
mutacje w genach CHEK2 i NBS1. Do tradycyjnych metod badawczych należy np.
badanie poziomu specyficznego antygenu PSA we krwi, badanie USG czy biopsja
(pobieranie próbek tkanki za pomocą igły).
Leczenie
chirurgiczne i farmakologiczne (chemioterapia)
Najbardziej
radykalne i najszybsze w przypadku leczenia raka – jest podejście
chirurgiczne. Wycina się miejsce objęte chorobą, wraz z pewnym marginesem części
zdrowej. W przypadku raka piersi jest to np. wycięcie gruczołu piersiowego
wraz z węzłami chłonnymi pachy. Wskazaniem do takiej operacji są nowotwory w
stadium I lub II. W innych przypadkach, zabieg chirurgiczny odbywa się po wstępnej
chemioterapii.
Obecnie,
częściej wykonuje się operacje oszczędzające, uzupełniane
napromieniowaniem, hormonoterapią i chemioterapią. U chorych w III stopniu
zaawansowania, zabieg chirurgiczny jest możliwy dopiero po poprzedzającej
chemioterapii lub hormonoterapii.
Na
skutek rozwoju wiedzy o genetycznych podstawach rozwoju raka wydaje się niemożliwe
wykonywanie zabiegu oszczędzającego.
W
3 – 6 tygodniu po zabiegu chirurgicznym, okolicę operowanej piersi poddaje się
radioterapii i/lub włącza chemioterapię (czyli tzw. leczenie systemowe, uzupełniające),
i/lub hormonoterapię.
Leki
chemiczne podawane przy leczeniu różnych postaci raka nazywane są
cytostatykami, a leczenie chemioterapią. W leczeniu chodzi o zniszczenie
mikro-przerzutów, które są klinicznie niewykrywalne i mogą istnieć już we
wstępnej fazie rozwoju raka piersi lub zmniejszenie wielkości guza.
Leczenie
hormonalne
Leczenie
hormonalne powinno być brane pod uwagę u wszystkich osób chorych na raka
piersi i prostaty. Jest znacznie mniej toksyczne niż chemioterapia i umożliwia
osiąganie długotrwałych efektów leczniczych. Taka terapia wskazana jest
przede wszystkim u osób chorych:
• z
przeciwwskazaniami do chemioterapii;
• z wolną
dynamiką przebiegu choroby;
• z długim
czasem wolnym od choroby;
• gdy istnieją
przerzuty w tkankach miękkich, kośćcu lub narządach miąższowych;
• w podeszłym
wieku.
Istotnym
warunkiem takiej terapii jest obecność dodatnich receptorów hormonalnych w
komórkach raka. Określa się je na podstawie badania wycinka guza.
Leczenie
hormonalne polega na wyłączeniu działania hormonów (płciowych, nadnerczy i
przysadki), albo na ich uzupełnianiu (androgeny, estrogeny, kortykosterydy),
lub obniżaniu poziomu hormonów w organizmie (antyestrogeny, inhibitory
aromatazy).
Kortykosterydy
są wskazane w ciężkich stanach wywołanych przerzutami do mózgu, płuc lub wątroby.
Natomiast
tamoksyfen, który jest antyestrogenem, dobrze działa na organizm chorych
kobiet na raka piersi w podeszłym wieku. Efekt uboczny jest taki, że istnieje
niewielki wzrost ryzyka zachorowania na raka trzonu macicy.
Nową
grupą leków hormonalnych są inhibitory aromatazy, które też stosuje się w
raku piersi z obecnością w komórkach dodatnich receptorów estrogenowych i
progestagenowych.
Profilaktyka
zagrożenia onkologicznego
Czynnikami,
które neutralizują negatywne efekty mutacji genów odpowiedzialnych za raka, są:
1) wczesne urodzenie dziecka (ok. 22. r. ż.), ale jak podaje prof. Jan Lubiński
w przypadku mutacji genu BRCA1 termin i ilość urodzeń nie ma wpływu na obniżenie
ryzyka zachorowania na raka, 2) karmienie piersią (na co przed laty zwracał
uwagę prof. Julian Aleksandrowicz), 3) utrzymywanie odpowiedniej wagi ciała, z
jej powolnym naturalnym wzrostem od 30. roku życia, 4) intensywniejsza aktywność
fizyczna, 5) dieta bogatsza w antyoksydanty (umiarkowane picie kawy czy
czerwonego wina, uzupełnianie zawartości selenu, utrzymanie równowagi
wapniowo-magnezowej, sodowo-potasowej itp.).
Głównymi
celami leczenia onkologicznego jest:
•
Zniszczenie lub
ograniczenie ognisk nadmiernie mnożących się komórek;
•
Zahamowanie procesu rozsiewania się chorych komórek w narządach wewnętrznych
np. w kościach, wątrobie, płucach, mózgu;
•
Zablokowanie innych procesów sprzyjających odtwarzaniu się zjawisk
chorobowych, nawrotowi choroby;
•
Złagodzenie bólu i zmniejszenie dolegliwości innych oznak choroby
nowotworowej.
Komórki
nowotworowe dzieli się na mało złośliwe, średnio złośliwe i wysoko złośliwe.
Stres
w procesie leczenia medycznego
Podczas
leczenia medycznego nie można stosować własnej terapii, np. stawiania baniek,
odchudzania, naświetlania lampami do opalania czy przyjmowania preparatów żelaza
lub witaminy B12 w formie zastrzyków, a także leków hormonalnych. Nie można
zmieniać gwałtownie miejsca pobytu, np. zmiany klimatu wysokogórskiego na
nadmorski lub odwrotnie.
Na
początku leczenia medycznego trzeba poinformować lekarza o lekach, aktualnie używanych
na inne schorzenia oraz o tych, które stosuje się samemu – bez recepty (np.
leki
na przeziębienie, leki przeciwbólowe, witaminy, preparaty przeczyszczające
itp.).
Najbardziej
emocjonujące w terapii jest podawanie leków. Poziom stresu i napięcie
emocjonalne podnosi się, gdy leki są podawane – domięśniowo lub podskórnie
do miejsca, gdzie znajduje się nowotwór (zastrzyk).
Podobnie
emocjonujące jest podawanie leku – dożylnie za pomocą cienkiej igły - do
żyły na dłoni lub przedramienia, lub za pomocą cewnika – „cienkiej
rurki” – do grubej żyły, lub jamy brzusznej, pęcherza moczowego, wątroby.
Częste
wprowadzenie igły na zewnętrzną stronę dłoni lub na przedramię jest przez
część osób traktowane bez emocji. U innych wywołuje irytację. Wtedy lepiej
jest wprowadzić tzw. cewnik do żyły i pozostawić go na okres potrzebny do
leczenia. Nie sprawia on bólu i niewygody, jeżeli jest prawidłowo założony,
choć odczuwa się jego obecność.
Stresujące
odczucia podczas zabiegów
Dożylne
dostarczanie leków daje odczucia podobne, jak przy pobieraniu krwi, ale igła
pozostaje w ciele dłużej. I trzeba się powoli do tego przyzwyczaić, np. pogłębiając
własny oddech lub uspokajając się w inny sposób. Przy okazji mogą pojawić
się – odczucie zimna, bólu, pieczenia, niewygody, a także lęku, obawy,
zniecierpliwienia, złości. Trzeba o tym mówić osobie wykonującej zabieg,
aby przez wypowiedzenie swoich odczuć i uczuć, doznać ulgi.
Zmiany
pojawiają się w miejscu wkłucia lub w innych miejscach ciała, w formie
pokrzywki, zaczerwienienia i uczucia swędzenia oraz zmiany koloru skóry (tzw.
przebarwienia).
W
celu ochrony naczyń na miejsce wkłucia i najbliższą okolicę można np.
przygotować okład z roztworu: 1 łyżka sody oczyszczonej na 1 szklankę
przegotowanej chłodnej wody - nasycić nim watę, przyłożyć w miejscu wkłucia
i obandażować na kilka godzin.
Niektóre
chemioterapeutyki, wywołują odczucie mrowienia i drętwienia w rękach lub
stopach, osłabienia mięśni, słuchu, wywołują nudności, wymioty, zapalenie
jamy ustnej, biegunki, zaparcia itp. Wypadają też np. włosy, które zwykle
odrastają po zakończeniu terapii. W okresie przejściowym można nosić perukę.
Zaburzenia
i stres związany z chorobą
Do
najczęstszych zaburzeń związanych z terapią onkologiczną należą:
•
lęk przed chorobą i bólem: lęk przed rakiem (tzw. karcinofobia), co
wymaga terapii psychologicznej lub leków uspokajających;
•
ból, stały lub wzmagający się: wywołany zmianami organicznymi, co
wymaga stosowania leków przeciwbólowych (np. opioidów);
•
duszność lub bezdech, co wymaga leczenia farmakologicznego lub
chirurgicznego (np. protezowania dróg oddechowych) i psychologicznego;
•
wyniszczenie organizmu, co wymaga podawania preparatów wzmacniających
(np. Megace, Peritol), diety białkowo-warzywnej, rehabilitacji cielesnej i
psychoterapii;
•
zaburzenia metaboliczne: (np. nieprawidłowa poza-narządowa produkcja
hormonów i cytokin), co wymaga kontroli poziomu insuliny i sterydów we krwi;
•
niedobór wapnia w kościach, co doprowadza nieraz do złamań i wymaga
leczenia chirurgicznego lub hormonalnego oraz podawania bifosfonianów, (np.
Aredia, Pamifos, Zometa, Bonefos);
•
nadmiar wapnia we krwi: częsty przy przerzutach nowotworowych do kości
(tzw. hiperkalcemia), co wymaga stosowania bifosfonianów, sterydów i
odpowiedniej diety;
•
wędrujące zapalenie żył: powstające np. przy raku jajnika lub
trzustki, co wymaga leków przeciwzapalnych, kąpieli ziołowych itd.
Zaburzenia
i stres wywołany przez leczenie
Leczenie
onkologiczne wpływa na stan całego organizmu człowieka, powodując objawy, które
trzeba leczyć, pielęgnować lub usuwać.
Należą
do nich:
•
rany i ubytki fizyczne: z powodu usunięcia chorych fragmentów ciała,
zmienia się schemat dotychczasowych zachowań, co wymaga rehabilitacji
usprawniającej, niekiedy operacji rekonstrukcyjnych i plastycznych;
•
obronne reakcje polekowe w formie nudności i wymiotów, co wymaga
podawania leków przeciw tym reakcjom (np. Zofran, Navoban, Atossa);
•
zmienione składniki krwi: zmniejszona ilość hemoglobiny, białych ciałek
i płytek krwi, co wymaga podawania odpowiedniej dawki cytostatyków w
chemioterapii, preparatów krwiotwórczych i odpowiedniej diety;
•
osłabiona krzepliwość krwi wywołująca tendencję do krwotoków i
infekcji, co wymaga zapobiegania przeziębieniom, skaleczeniom, zakażeniom
itp.;
•
zaburzone działanie serca wywołane obniżeniem się poziomu elektrolitów,
potasu, magnezu i wapnia, co wymaga kontroli i uzupełniania ich poziomu;
•
zaburzone działanie nerek wywołujące obrzęki ciała, (np. tzw. worki
pod oczami), co wymaga kontroli składu i częstości oddawania moczu;
•
zaburzenia seksualne: do 40% kobiet i do 35% mężczyzn cierpi na czasową
lub trwałą utratę płodności, np. po operacyjnym usunięciu jądra u mężczyzn,
czy narządu rodnego u kobiet lub na skutek innych zmian pooperacyjnych i
radioterapii, co wymaga wsparcia psychologicznego lub psychoterapii;
•
zaburzenia psychiczne wywołane stresem onkologicznym, najczęściej
zaburzenia snu, depresja, lęki, co wymaga pomocy psychologicznej, stosowania
leków i preparatów uspokajających oraz zmiany stylu życia.
Stres
i odporność organizmu ludzkiego
Podczas
leczenia onkologicznego następuje ogólny spadek odporności organizmu. W
efekcie powoduje to np. łatwość przeziębiania się po napiciu zimnej wody,
zjedzeniu lodów, czy zimnej kąpieli. Przyczyną takiej reakcji jest spadek ilości
białych ciałek krwi, które są odpowiedzialne za odporność.
Zauważono,
że gdy podaje się np. Endoxan spadek białych ciałek krwi następuje ok. 7-14
dnia, a gdy podaje się karboplatynę ok. 14-21 dnia terapii, zaś po lomustynie
ok. 21-28 dnia terapii. Trzeba uważać na to, aby nie skaleczyć się, np. przy
goleniu lub nie poranić dziąseł podczas mycia zębów. Nie należy wtedy
kontaktować się z osobami chorymi, z osobami, które przechodzą np. grypę,
aby uniknąć dodatkowych czynników zakażenia.
Proces
leczenia onkologicznego przysparza wielu cierpień psychologicznych. Aby
przebiegał łagodniej trzeba się dobrze wysypiać (długi sen w nocy i drzemki
za dnia), odbywać krótkie spacery, wykonywać tylko niezbędne prace fizyczne
w domu lub w miejscu pracy.
Dla
odbudowy stanu zdrowia potrzebne jest systematyczne hartowanie organizmu, który
zostanie poddany długotrwałej interwencji. Pomaga w tym leczenie wzmacniające,
czyli immunoterapia (np. szczepienie, fizykoterapia i psychoterapia,
rehabilitacja psychofizyczna itd.).
Biorytmy
jako czynniki lecznicze i antystresowe
Procesowi
leczenia sprzyja uwzględnianie biorytmów komórkowych, którymi kierują: 1)
światło, 2) energia, 3) temperatura. Wraz ze zmniejszeniem ilości światła i
obniżeniem temperatury spada aktywność fizyczna. Protoplazma zagęszcza się,
a komórki przechodzą w stan nieaktywny.
W
procesie budowy (anabolizm) protoplazma komórki gromadzi energię. A w procesie
rozkładu (katabolizm) protoplazma komórki oddaje zgromadzoną energię, na
pracę wewnętrzna lub zewnętrzną. Obserwujemy wtedy maksymalną wydajność
komórek i całego organizmu.
Katabolizm
jest większy za dnia, gdy jest widno. Od godziny 3 w nocy do 15-tej po południu
środowisko organizmu staje się kwaśne. Sprzyja temu umiarkowany wysiłek
fizyczny. Jeżeli jest on zbyt silny odczuwamy ból i sztywność mięśni, które
ulegają tzw. zakwaszeniu.
Od
godz. 15 po południu do godz. 3 w nocy, następuje przechylenie równowagi
kwasowo-zasadowej na stronę zasadową. W nocy organizm się ochładza, spada
aktywność enzymów, które wykazują optymalną aktywność w temperaturze
37-38 stopni Celsjusza.
Jak
wiadomo, życie nocne prowadzi wielu twórców, doprowadza to do ich szybkiego
„spalania się” w okresie największego rozwoju ich zdolności twórczych.
Pasja nocy i pasja nocnej twórczości oznacza często krótsze życie.
Sprawność
fizyczna zmienia się w ciągu tygodnia, narasta od wtorku do piątku i
zdecydowanie zmniejsza się w sobotę, a szczególnie w niedzielę i poniedziałek.
Rytm
odżywiania, pracy i odpoczynku
Reguły
zdrowego żywienia powinny być oparte na rytmie przyswajania i trawienia pokarmów.
Procesy trawienia w okresie nocnym zostają zwolnione lub zahamowane. Potrawy
spożyte w nocy lub na noc nie mogą być w pełni strawione. Zalegają w żołądku
lub jelitach. Organizm zatruwa się zbędnymi i szkodliwymi, i zalegającymi
produktami rozpadu.
Dieta
w chorobie powinna uwzględniać zwiększony metabolizm, który zwiększa
zatruwanie wątroby, jelita grubego, nerek z powodu nasycania ich chemicznymi środkami
leczniczymi. Aby pomóc organizmowi w odtruwaniu warto stosować się do następujących
wskazówek:
•
Jedz posiłki średniej wielkości, do ok. 0,5 kg, co 2-3 godz. w
proporcji węglowodany 60%, białko 30%, tłuszcze 10%, z dodatkiem naturalnych
witamin i mikroelementów;
•
Warzywa i owoce, jedz w miarę możliwości, w każdym posiłku surowe,
kiszone lub gotowane;
•
Jedz na zmianę ryby, drób, groch, fasolę, jaja z dodatkiem 1 łyżki
stołowej oliwy z oliwek lub oleju słonecznikowego;
•
Jedz codziennie trochę razowego (żytniego) chleba na zakwasie (bez drożdży),
kaszy, płatków lub ryżu;
•
Wypijaj dwie szklanki kefiru, jogurtu lub zsiadłego mleka, pij wodę
mineralną, herbatę zieloną, czarną kawę, czerwone wino;
•
Zrezygnuj z nadmiaru cukru, soli, alkoholu, lodów, ciastek, cukierków,
mleka, soków butelkowych lub kartonowych, powideł i dżemów, potraw mącznych
itp.
Dla
utrzymania harmonii własnych biorytmów z rytmami przyrodniczymi trzeba wstawać
przed godziną 6-tą, wraz ze wschodem słońca. Wtedy rozpoczyna się cykl
oczyszczania ciała. Wzmacnia się je poprzez: wypicie szklanki czystej wody,
wypróżnienie, mycie, kosmetykę osobistą, itd.
Między
godz. 6-tą i 10-tą należy czegoś się napić (woda, sok, herbata itd.). Od
godziny 10-tej do 14-tej następuje lepszy rozkład pokarmów i w tym czasie spożyte
są w pełni trawione. W godz. od 14 do 16 i od 22 – trwa faza pasywności
energetycznej – konieczny jest wtedy odpoczynek. Po południu od godz. 16 do
18 i od 20 do 22 – tworzą się cykle największej wydolności i aktywności
motorycznej organizmu ludzkiego. Kolację najlepiej jest jeść ok. godz. 18-tej
lub dwie godziny przed położeniem się spać.
Objawy
cielesne stresu
Cielesne
objawy stresu badał Aleksander Loewen. Człowiek stoi wobec stałej konieczności
przeciwdziałania grawitacji. Unika jej poprzez: kładzenie się, padanie,
unikając większego zmęczenia, w odpowiedzi na szok fizyczny i psychiczny. Dzięki
temu ułatwia wycofywanie się energii z obwodu ciała.
Stres
jako siła ciągnąca w dół i naciskająca z góry powoduje, że gdy człowiek
stoi – silnie pobudzone są dwa bieguny jego organizmu. Gdy stres się zwiększa,
upadniecie czy załamanie się jest naturalnym sposobem reagowania, który
chroni organizm przed niebezpieczeństwem stresu nieodwracalnego.
Stres
jest to, nie tylko „stopień zużycia i załamania ustroju”, ale także
„jest to suma nieswoistych zmian spowodowanych czynnością lub
uszkodzeniem” (Hans Seyle).
W
radzeniu sobie ze stresem pomagają: 1) poszukiwanie informacji, 2) bezpośrednie
działania, 3) powstrzymywanie się od działania, 4) procesy regulujące
emocje. Sposoby te mają pomóc w szybkim uporaniu się z problemem, który jest
źródłem stresu i uregulowaniu stanu emocjonalnego.
Najkrótsze
wskazówki terapeutyczne w odniesieniu do stresu wywołanego przez chorobę to:
1) przerwij! 2) zmień! 3) ogranicz!
Cielesna
obrona przed stresem
Jednym
z objawów adaptacji organizmu do stresu i nacisku grawitacji jest rozwinięcie
się pośladków, które stabilizują postawę wyprostowaną. Działają one
łącznie z tylnym nachyleniem miednicy, zapewniając strukturalne wyprostowanie
ciała.
Stres
według Roberta Ardrey'a sprzyja wytworzeniu się tzw. charakteru
masochistycznego. Autor wyróżnił cztery fazy zmian cielesnych w trakcie
tworzenia się tzw. charakteru masochistycznego:
1)
Ciało dziecka przybiera tzw. „małpi” wygląd (zgięta postawa, większe owłosienie,
przesadnie rozwinięte mięśnie). Podobny wygląd obserwujemy u dorosłego, który
w dzieciństwie poddawany był długotrwałym naciskom.
2)
Małe dziecko, znajdujące się pod stałym wpływem stresu, nie może uciec i
wtedy jego jedyną możliwością jest „poddanie się”, „podporządkowanie”,
które znajduje wyraz w ukształtowaniu się jego ciała („rozwój
muskulatury”).
3)
W pierwszym roku życia – dziecko nie może zbudować umięśnienia, a więc
gdy jest pod silnym naciskiem fizycznym lub psychologicznym – wycofuje się
– ucieka w świat fantazji, śni o lataniu, zamyka się w sobie (autyzm) –
wzór takiej obrony kontynuuje w życiu dorosłym.
4)
W późniejszym dzieciństwie – dziecko stawia czoła długotrwałemu stresowi
poprzez usztywnienie (charakter usztywniony), zachowując psychofizyczny ciągły
opór, a więc sztywnieje umysłowo i fizycznie.
Osoba,
ze „sztywną strukturą” psychofizyczną wytrzymuje stresy nawet wtedy,
kiedy jest to niekonieczne i może być szkodliwe. Człowiek zaadoptowany do
stresu poszukuje go, żeby udowodnić, jak wiele może wytrzymać. Narzucanie
sobie nacisku traktuje jako niezbędny warunek życia.
Neutralizacja
stresu choroby przez biorytmy
Organizm
ludzki zaadoptowany jest do zmian zachodzących w otoczeniu przyrodniczym, do pór
roku, do sezonowych zmian jego niektórych parametrów biochemicznych i
fizjologicznych. Zmiany te, powinny być brane pod uwagę w okresie leczenia,
rehabilitacji i rekonwalescencji. Rytmy naturalne można podzielić w zależności
od długości ich trwania na trzy rodzaje:
•
makrorytmy – rytmy: roczny, sezonowy, księżycowy, tygodniowy, dobowy,
poddobowy;
•
mezorytmy – rytmy: cyklu podziału komórki, pulsu noworodka, pulsu człowieka
dorosłego, oddychania, marszu, tańca, śpiewu, mowy itp.;
• mikrorytmy –
rytmy: systemów enzymatycznych, drgań cząsteczkowych.
Wśród
makrorytmów wyróżnia się też: 23 dniowy rytm fizyczny – który
charakteryzuje wzrost energii, siły i wytrzymałości, 28 dniowy rytm
emocjonalny - gdy następuje wzrost intuicji i nastroju oraz 33 dniowy rytm
intelektualny – kiedy następuje wzrost pamięci i dyspozycji twórczych.
Wskaźniki
sezonowe
W
naszym położeniu geograficznym reakcje psychosomatyczne zmieniają się
dwukrotnie:
• w okresie
wiosny i lata (16 luty – 16 sierpnia).
• w okresie
jesieni i zimy (17 sierpnia – 15 luty).
Około
40 biorytmów fizjologicznych ma swoje maxima – w lutym lub w sierpniu, a
minima – w maju i listopadzie.
• korzystne dla
zdrowia są krańcowe pory roku.
•
okresy przejściowe – wiosna i jesień są porami niezbyt pomyślnymi
dla organizmu.
Fazy
krytyczne w samopoczuciu człowieka pokrywają się z okresem przejściowym między
pierwszą i drugą połową roku (między sezonami). Ma to swoje odbicie w występowaniu
tzw. chorób sezonowych.
Warto
wiedzieć, że od kwietnia do września – przeważa proces budowy tkanek, a od
października do marca – ich ilość się stabilizuje, a nawet zmniejsza.
Jak
ustalili epidemiolodzy – szczyt zachorowań na zawał mięśnia sercowego
przypada na okres od późnej jesieni do zimy (styczeń), a minimum jest od
sierpnia do września.
Zmiany
zapalne śluzówki przewodu pokarmowego są najmniejsze – latem i na początku
jesieni, a największe zimą i na początku wiosny.
Przeziębienie
wiosną i latem – daje powikłania w postaci zapalenia płuc, a jesienią i
zimą – przejawia się w suchym zapaleniu opłucnej.
Dynamika
sezonowa procesów biochemicznych i fizjologicznych wpływa na samopoczucie,
daje wrażenie zdrowia lub choroby, ułatwia lub utrudnia znoszenie stresów.
Sezonowe
zmiany wskaźników krwi
•
Ciśnienie tętnicze – zwiększa się w październiku, maximum osiąga
w lutym, a minimum w lecie.
• Ciśnienie
rozkurczowe – wyższe jest w zimie, a niższe jest w lecie.
•
Około 60% mężczyzn osiąga w zimie 80 mm Hg, a w lecie osiąga je 40%
mężczyzn.
•
Objętość krwi –
najwyższa jest w lecie, a najniższa w zimie.
•
Opad – większy
jest w lecie, a mniejszy w zimie.
•
Leukocyty – najwięcej
jest ich w grudniu, a najmniej w sierpniu.
•
Trombocyty – najwięcej
jest ich w marcu, a najmniej w kwietniu.
•
Glukoza – najwięcej
jest jej w maju, a spada w październiku i w lutym.
Mikroelementy
i witaminy w organizmie
Do
ważnych wskaźników zdrowia należy zawartość mikroelementów i witamin w
organizmie ludzkim.
•
Magnez – najwięcej
mamy go w grudniu, najmniej w lutym i marcu.
•
Wapń – najwięcej
mamy go w sierpniu, najmniej w lutym i marcu.
•
Fosforany – więcej
mamy ich latem i jesienią, a najmniej w lutym.
•
Potas i sód – stosunek wydalania potasu do sodu wzrasta w zimie, a
zmniejsza się w lecie.
•
Jod – najwięcej mamy go w sierpniu i wrześniu, a najmniej – od
grudnia do kwietnia (dlatego tarczyca powiększa się w zimie, a maleje w
lecie).
• Witamina B –
jej niedobór występuje od maja do lipca, potem wzrasta [9].
•
Witamina C – jej niski poziom występuje od czerwca do lipca, wzrasta
od września do października – dobowe zapotrzebowanie wynosi od 5000 mg do
20000 mg [10].
Stres
a dobowe rytmy zdrowia
Czynnikiem
synchronizującym biorytmy komórkowe są rytmy kosmosu, rytm dnia i nocy. W
dzień, gdy jest jasno i ciepło, światło i energia słoneczna sprzyja
ociepleniu ciała, przyspiesza reakcje biochemiczne, np. jonizuje płynne składniki
komórek, sprzyja tworzeniu się witaminy D, podczas oświetlenia ciała.
W
ciągu doby tworzą się dwa szczyty wzmożonej aktywności ludzkiego organizmu:
od godz. 9 do 10-tej i od 18 do 20. Faza zmniejszonej wydolności organizmu trwa
od godz. 14 do 16. Gwałtowny spadek wydolności zaczyna się od godz. 22-giej,
jego minimum utrzymuje się od godziny 3 do 5-tej rano.
Nieprzestrzeganie
rytmu snu i czuwania, długie i częste spanie w dzień i praca w nocy, zaburzają
dostęp światła do komórek (zakłócone jest działanie promieniowania
podczerwonego, fotonowego, nadfioletowego, elektromagnetycznego itd.) i przez to
ich czynność ulega zniekształcaniu.
A
oto niektóre biorytmy organów wewnętrznych człowieka:
Układ
nerwowy:
Aktywność
układu nerwowego uzależniona jest od fazy czuwania i fazy snu. Faza czuwania
charakteryzuje się przewagą czynności układu sympatycznego, a faza snu
przewagą czynności układu parasympatycznego. Od tego zależy intensywność
czynności układu krwionośnego, oddechowego, pokarmowego.
Gruczoły
potowe:
W
zwykłych warunkach, w stałej temperaturze otoczenia, organizm wydziela więcej
potu po południu, niż rano. Wydzielanie potu zwiększa się w nocy, wraz z pogłębianiem
się snu i pojawieniem marzeń sennych.
Temperatura
ciała:
•
u kobiet, najmniejsza
jest – o godz. 5, największa – o godz.15 i 23.
•
u mężczyzn,
najmniejsza jest – o godz. 6, największa – o godz.15 i 21.
•
Różnica temperatur
dochodzi do ok. 1,5 st. C.
Czuwanie:
•
Wzrost następuje w
godz.10 -12 i 16 -18.
•
Spadek następuje o
godz. 8, 10, 14, 22, 3.
•
U niemowląt,
czuwanie trwa do 5 godzin na dobę i ma mały związek z porą dnia.
•
Faza czynna czuwania
trwa w cyklach od 1,5 do 2 godzin.
Sen:
•
Dorosły człowiek
potrzebuje ok. 8 godzin snu w ciągu doby.
•
Fazy snu głębokiego przeplatane są fazami snu płytkiego (z marzeniami
sennymi, szybkimi ruchami gałek ocznych i większą czynnością bio-elektryczną
mózgu).
Serce:
•
U dziecka rytm uderzeń
serca na minutę wynosi od 120 do 140.
•
U dorosłego rytm
uderzeń zmniejsza się do 60 -70.
•
U sportowców częstość
uderzeń tętna zwiększa się wieczorem.
•
Puls – jest szybszy
w ciągu dnia i zwalnia w nocy.
•
Ciśnienie tętnicze i żylne krwi – jest najwyższe o godz. 18-tej, a
najniższe o godz. 3-ciej.
•
Poziom cukru – jest
najwyższy o godz. 9-tej i o godz.18-tej.
Nerki:
•
Wydalanie wody, mocznika i chlorków sodu – jest najwyższe o
godz.14-tej, a najniższe o godz. 2-giej.
•
Wydalanie potasu z moczem – jest najwyższe w godz. od 9-tej do11-tej i
od 18-tej do 19-tej, potem gwałtownie spada.
•
Wydalanie mocznika – rośnie od godz. 8-mej do 20-tej, a potem maleje i
najmniejsze jest o godz. 24-tej.
Wątroba:
•
Wydzielanie bilirubiny – jest największe od godz. 8-mej do 12-tej (u
osób odżywiających się 3 razy dziennie).
•
Glikogen – jego ilość zwiększa się od godz. 15-tej do 3-ciej, a
zmniejsza od godz. 3-ciej do 15-tej.
•
(uwaga: obniżenie zawartości glikogenu w wątrobie w godzinach rannych,
zwiększa wrażliwość organizmu na alkohol).
Trzustka:
• Rytmiczna działalność
trzustki związana jest z wydalaniem cukru z moczem.
•
Cukier – najwięcej wydala się go od godz. 12-tej do 14-tej, a
najmniej od godz. 24-tej do 6-tej.
Nadnercza:
•
70% 17 hydroksykortykoidów nadnercza wydzielają od godz. 24-tej do
6-tej, resztę w pozostałej części doby.
•
Hormon adrenaliny – najwięcej wydziela się go z nadnerczy do krwi o
godz. 14-tej, spadek następuje o godz. 2-giej.
•
Czynności wydzielnicze kory nadnerczy są odpowiedzią na rytmiczne
dobowe uwalnianie kortykotropiny z przysadki mózgowej.
Biorytmy
i godziny leczenia
Przestrzeganie
w profilaktyce i rekonwalescencji wiedzy na temat biorytmów pomaga wyjść z
kryzysu chorobowego. Oto niektóre wskaźniki, które powinny być brane pod
uwagę w procesie leczenia:
Temperatura
ciała, w ostrych chorobach ulega podniesieniu po południu i wieczorem, a obniża
się w drugiej połowie nocy i rano.
Chore
nerki wydalają duże ilości moczu około godz. 8-mej, a potem wydalanie moczu
spada. Rośnie znowu ok. godz. 17-tej i znów spada.
Ciśnienie,
od godz. 1 do 5 utrzymuje się na wysokim poziomie, potem spada i podnosi się
znowu ok. godz. 8-mej.
Zawały
serca najczęściej pojawiają się w drugiej części nocy i nad ranem.
Ataki
astmy nasilają się nad ranem, kiedy płytki oddech koncentruje dwutlenek węgla
w pęcherzykach płucnych, co wywołuje ataki duszności.
Najkorzystniejsze
dla chorego są godziny ranne od 7-mej do 10-tej, w tym okresie powinny być
podejmowane najważniejsze czynności lecznicze.
Wskaźniki
natężenia i redukcji stresu
Dla
celów terapeutycznych wyróżniono pięć poziomów natężenia i redukcji
stresu.
Poziom
I – redukcja stresu następuje w sposób naturalny, poprzez fizjologiczne i
psychologiczne mechanizmy adaptacyjne i obronne, które rzadko osiągają poziom
świadomości.
Poziom
II – redukcja stresu dokonuje się poprzez pojawienie się świadomości, że
coś nie jest w porządku; działają sygnały niepokoju i reakcje kompensacyjne
(np. palenie papierosów, picie alkoholu itp.), które na krótko przerywają i
ograniczają działanie pierwotnych bodźców wywołujących stres.
Poziom
III – redukcja stresu nie jest możliwa, co tworzy nowe stresy; pojawiają się
niespecyficzne reakcje, nie mające charakteru obronnego, ani kompensacyjnego,
np. bóle głowy, stałe zmęczenie i utrudniające normalne reakcje, zmiany w
czynnościach fizjologicznych.
Poziom
IV – redukcja stresu oparta jest na wadliwej adaptacji, co tworzy nowe stresy;
jeżeli nie nastąpi interwencja, tworzą się nieodwracalne zmiany, np. stale
podwyższone ciśnienie, wpływające na zaburzenia w pracy serca i naczyń
krwionośnych oraz zmiany w zakresie poczucia rzeczywistości; obniżają się
zdolności pojmowania zachodzących zdarzeń i wybucha panika.
Poziom
V – redukcja stresu nie jest możliwa, wybuchy lęku, nie zapewniają dalszej
adaptacji i doprowadzają do wycofania się z rzeczywistości przez załamanie,
zaburzenia psychiczne; jednostka wchodzi w ostrą fazę choroby psychologicznej;
aby możliwe było jej przeżycie, potrzebna jest szybka interwencja lecznicza.
Główne
techniki antystresowe
Do
głównych technik antystresowych należą – relaks, biofidbeck, medytacja
i
trening wyobrażeniowy.
Biofidbeck:
jest to nauka samokontroli za pomocą nagranych na wideo swoich zachowań i
odtwarzaniu ich w zwolnionym tempie, w celu obserwacji zachowań i zmian zachodzących
w organizmie; po kilku (np. 6-7.) seansach można w domu, bez pomocy wideo,
kontrolować własne reakcje.
Metoda
relaksacyjna: usiądź wygodnie – zamknij oczy, skoncentruj się na słowie
lub zadaniu, które wywołuje przyjemne uczucia; podczas ćwiczeń odizoluj się
od dźwięków świata zewnętrznego (czasem dobrze robi szum morza nagrany na
taśmie). Ćwiczenie to wykonywane przez ok. 20 min. dziennie – zmniejsza ciśnienie
krwi i usuwa nadmierne napięcie mięśni ciała.
Metoda
dr Carla Simontona: wyobraź sobie, że komórki rakowe są atakowane i
niszczone przez komórki obronne – w efekcie niektóre osoby znajdujące się
nawet w ostatnim stadium raka – żyją dłużej.
Metoda
dr Richarda Surwira – stosuj ćwiczenia odprężające mięśnie, dzięki nim
zmniejsza się poziom cukru we krwi.
Archetypy
zdrowia
Pory
roku odgrywają istotną rolę w sposobie odczuwania zdrowia i choroby: wiosna,
lato, jesień, zima odgraniczają pewne typy chorób. Inaczej odczuwają pory
roku i pory dnia ludzie zdrowi, inaczej chorujący i inaczej leczący się.
Pozytywnie stymuluje poczucie zdrowia i dobre samopoczucie, „to, co lubię”,
a to, co daje poczucie niezdrowia lub choroby jest „tym, czego nie lubię”.
W
poszczególnych okresach życia, człowiek (kobieta i mężczyzna, dorosły,
dziecko, starzec) w rozmaity sposób odczuwają zdrowie i chorobę. Jakie wtedy
widzą kształty i kolory, jakie przeżywają uczucia, myśli, co robią a czego
robić nie chcą lub nie mogą? [11]
Wyniki
badań dotyczące kobiet i mężczyzn zostały w tych badaniach rozdzielone, aby
zróżnicować style orientacji terapeutycznej
Ankiety
Świdnickie – pory roku
Mężczyźni
Ulubione pory roku najczęściej wybierane przez mężczyzn
zdrowych to: lato, o jeden punkt
mniej w wyborach dostaje wiosna.
Jesień jest wybierana trzy razy rzadziej. A zima należy do wyborów
pojedynczych.
Mężczyźni w trakcie leczenia jako ulubioną porę
roku wybierali najczęściej: wiosnę
i zaraz po niej o jeden punkt rzadziej, lato.
Mężczyźni po leczeniu jako ulubioną porę roku
wybierali najczęściej: lato i zaraz
po nim, o jeden punkt rzadziej – wiosnę.
Zima i jesień nie pojawiają się w tych wyborach.
Kobiety
Pory roku – najczęściej wybierane przez kobiety
zdrowe, mają bardzo silną charakterystykę zbiorową. Kobiety zdrowe, jako
ulubione pory roku wybierały najczęściej – lato
i wiosnę, która otrzymuje tylko o
dwa punkty mniej w badaniach. Następna pora roku – zima, wybierana była siedem razy rzadziej. A jesień była wybrana tylko raz.
Kobiety w trakcie leczenia wybierały najczęściej: lato i zaraz po nim, z różnicą tylko jedno punktową wiosnę.
Zima i jesień nie
pojawiają się w ogóle na liście wyborów.
Kobiety po leczeniu, z niewielką tylko różnicą
intensywności, charakterystyczną dla kobiet leczących się, wybierały lato,
po nim o dwa punkty rzadziej wiosnę.
Jesień doczekała się tylko
pojedynczego wyboru. Zima – żadnego!
W „Ankietach Świdnickich – Profilaktyka
onkologiczna 2000” – mężczyźni wybierali – w zdrowiu, w leczeniu i po
leczeniu – lato i wiosnę. Podobnie wybierały kobiety. Wiosna, która
obiektywnie jest dla organizmu ludzkiego niezbyt przyjazna, wybierana była na
pierwszym miejscu – w trakcie leczenia u mężczyzn, którzy jak z tego wynika
mocniej przeżywają terapię.
Czynniki estetyczne, wzrokowe wydają się być, dla mężczyzn
istotniejsze, niż dla kobiet.
Pory
dnia i nocy
Człowiek rodzi się w „nocy”. Świat wewnętrzny
ukryty jest w cieniu ciała matki.
Są osoby, które nigdy nie wychodzą z cienia, lubią
noc. Ożywają wieczorem, gdy nadchodzi pora naturalnego relaksu.
Dzień jest okresem aktywności, stresu, napięcia, świadomości.
Noc jest okresem spoczynku, rozluźnienia, nieświadomości.
Organizm regeneruje się w relaksie i we śnie, który
chroni psychikę przed nadmiernym wyczerpaniem i zniszczeniem. Kto nie umie spać,
relaksować się, nadmiernie wyczerpuje energię życia, która jest określona
przez kod genetyczny.
Ankiety
Świdnickie – pory dnia i nocy
Mężczyźni
Najczęściej wybierane pory dnia przez zdrowych mężczyzn
to: rano i wariant świt, wieczór
oraz południe.
Mężczyźni w trakcie leczenia wybierali najczęściej:
południe, rano, a następnie
– popołudnie, wieczór (zachód słońca).
Mężczyźni po leczeniu wybierali najczęściej: południe, popołudnie
lub cały dzień.
Mężczyźni zdrowi wybierali najczęściej – rano i wieczór, w
trakcie leczenia – południe i rano,
po leczeniu – południe i popołudnie. Kobiety zdrowe wybierały – rano
i południe, w trakcie leczenia – rano
i popołudnie, a po leczeniu – południe
i ranek.
Zarówno dla mężczyzn jak i dla kobiet, najważniejszą
(pierwszą) część cyklu zdrowienia symbolizuje ranek, a południe i popołudnie
stanowią drugą część tego cyklu.
Kobiety
Najczęściej wybieraną porą dnia przez zdrowe
kobiety było: ranek, trzy razy rzadziej południe lub wieczór oraz – sześć
razy rzadziej popołudnie, dzień i sporadycznie, poranek.
Kobiety w trakcie leczenia wybierały najczęściej także:
ranek, nieco rzadziej południe, a popołudnie cztery razy rzadziej, zaś wieczór
i dzień tylko sporadycznie, czyli osiem razy rzadziej.
Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej: południe
i ranek oraz wieczór o jeden raz rzadziej, a popołudnie dwa razy rzadziej.
Kolory
Istnieje wiele sposobów interpretacji psychologicznej
kolorów. Do najbardziej znanych należy koncepcja kolorów Maxa Lueschera, który
wyróżnił cztery kolory zasadnicze: 1) ciemnoniebieski, 2) zielony, 3)
czerwony, 4) żółty.
Według Lueschera, kolory zasadnicze są odczuwane jako
przyjazne. Jeżeli jest inaczej, wskazuje to na istnienie zaburzeń
fizjologicznych lub psychicznych. Gdy na pierwszym miejscu pojawia się kolor
spoza „wielkiej czwórki”, tzw. kolor kompensacyjny mamy do czynienia z
deformacją zachowania i/lub stanu zdrowia.
Człowiek, który patrzy w błękitne niebo, uspokaja
się. Ciśnienie krwi, tętno i częstotliwość oddechu zmniejszają się. Ciało
przystosowuje się do warunków odprężenia i regeneracji.
Sympatia do koloru niebieskiego wzrasta w przypadku
choroby lub wyczerpania. Organem odbioru koloru niebieskiego jest skóra. Na
niedobór koloru niebieskiego skóra reaguje trądzikiem, egzemą lub wysypkami
itp. Kolor ciemnoniebieski świadczy o zadowoleniu, jest pasywny i spokojny.
Sympatia do koloru zielonego wskazuje na duże napięcie woli, na wytrwałość,
wbrew przeciwieństwom i trudnościom.
Sympatia do koloru czerwonego oznacza pragnienie
efektywnego działania, a do koloru żółtego potrzebę spontanicznej radości.
Odrzucenie koloru ciemnoniebieskiego (głębia, pełnia,
zadowolenie) może wywołać skłonność do koloru zielonego (kompensacja), co
może oznaczać chęć uwolnienia się od rodziny, nadopiekuńczości itp.
Gdy na miejsce ciemnoniebieskiego wybierany jest kolor
czerwony obserwujemy zwiększone pragnienie podniet psychoruchowych lub
seksualnych, potrzebę jazdy szybkimi samochodami, łowiectwa itp.
Ankiety
Świdnickie – kolory
Mężczyźni
Jak wynika z ankiet, mężczyźni zdrowi wybierali
najczęściej kolor: zielony i zaraz
po nim niebieski, dwa i pół razy
rzadziej kolor błękitny, a kolory: brązowy, granatowy i kolory nieokreślone
– jasny i biały wybierane były cztery razy rzadziej.
Mężczyźni w trakcie leczenia wybierali najczęściej
kolor: zielony i dwa razy rzadziej niebieski
oraz wariant seledynowy, a najrzadziej – błękit i róż.
Mężczyźni po leczeniu wybierali indywidualne kolory,
pojedynczo: zielony, niebieski,
popielaty, czarny i biały.
Kobiety
Jak wynika z naszych ankiet – kobiety zdrowe wybierały
najczęściej kolory: biały (9), o jeden punkt rzadziej niebieski,
dwa punkty rzadziej zielony, o trzy punkty rzadziej czarny, natomiast trzy razy
rzadziej żółty i czerwony. Pojedynczo wybierane były, kolor: granatowy,
rudy, beżowy oraz kolory nieokreślone – pastelowe, średni.
Kobiety w trakcie leczenia najczęściej wybierały
trzy kolory i w tej samej ilości niebieski,
zielony i biały (5) o dwa punkty rzadziej czerwony, o trzy rzadziej czarny.
Pojedynczo wybierano kolor – żółty, miodowy, popielaty.
Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej zielony. A po nim dwa razy rzadziej biały i trzy razy rzadziej fioletowy
– czarny i niebieski.
Indywidualnie wybierane były kolory: żółty, brązowy, beżowy, lila róż,
kremowy.
Jak wynika z ankiet, mężczyźni zdrowi, w trakcie
leczenia i po leczeniu wybierali najczęściej kolory zielony i niebieski, a
kobiety wybierały biel – symbol stłumienia uczuć i silnej obrony
emocjonalnej.
Kolory terapeutyczne powracają dopiero w trakcie
leczenia (zielony, niebieski), ale biel nie znika. Jak wiadomo w bieli ukryta
jest cała paleta kolorów rzeczywistych.
Po leczeniu ujawnia się czerń i kolor popielaty
(zmieszanie czerni i bieli). Uczucia maskowane są przez biel, a potem są
zawarte w czerni.
Rośliny
Starożytni lekarze umieli połączyć określone rośliny
ze zdrowiem i chorobą. Współcześnie taką zależność między rakiem a rośliną
widzi się np. w jemiole [12]. Jemioła jest pasożytem, jej krzak jest wiecznie
zielony, wykazuje więc więź ze światłem. Jemioła do wykiełkowania musi
mieć światło i wodę. Dobrze rozwija się w ciekach wodnych, wyparowuje sześciokrotnie
więcej wody, niż liście drzewa żywiciela.
Organizm żywiciela nie dostrzega obcego ciała (raka
– jemioły). Jej preparaty nie zwalczają raka, ale pobudzają cały system do
obrony immunologicznej. Jemioła działa cytostatycznie, hamuje rozrost komórek
rakowych.
Rośliny lecznicze działają także na psychikę,
pobudzając ją dzięki swoim kształtom, kolorom, zapachom czy smakom.
Ankiety
Świdnickie – Rośliny
Mężczyźni
W grupie zdrowych mężczyzn najczęściej wybierane były
– trawy, po nich o jeden punkt
rzadziej drzewa iglaste i kaktusy.
Pozostałe rośliny wybierane były indywidualnie, ze względu na zróżnicowane
nasycenie emocjonalne: róża, gerbera, paproć, lipa, bluszcz, kwiaty ogrodowe,
drzewa liściaste, las.
Mężczyźni w trakcie leczenia wybierali najczęściej:
kwiaty, dwa razy rzadziej paproć
oraz trzy razy rzadziej drzewa i rośliny kwitnące średniej wielkości. Mężczyźni
po leczeniu wybierali rośliny w sposób mało zindywidualizowany: trawę,
koniczynę, drzewopodobne, wszystkie rośliny.
Kobiety
W grupie zdrowych kobiet jako rośliny wybierane były
w sposób mało zróżnicowany: kwiaty,
lub o jeden punkt rzadziej kwiaty
wszystkie, dwa razy rzadziej kwiaty doniczkowe, pnące, paproć, róże.
Najrzadziej, ale indywidualnie wybierane były: bzy, brzoza, anturium, malwa,
kaktus, bluszcz oraz kwiaty kwitnące, kwiaty drzew, kwiaty cięte, kwiaty żywe.
Kobiety w trakcie leczenia wybierały najczęściej: wszystkie rośliny, oraz dwa razy rzadziej róże, kwiaty, paprocie.
Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej: kwiaty, o jeden punkt rzadziej paprocie oraz dwa razy rzadziej:
kwiaty kwitnące. Indywidualnie wybrane zostały: trawy, goździki, róża,
kwiaty ogrodowe, warzywa.
Jak wynika z naszych badań – mężczyźni zdrowi,
jako rośliny wybierali trawy, drzewa iglaste i kaktusy. W trakcie leczenia
wybierali symbole kobiece (kwiaty, paproć), być może z powodu terapii
prowadzonej przez personel kobiecy. Po leczeniu lista kobiecych symboli
leczniczych jeszcze się poszerzyła i rozprzestrzeniła na „całą
naturę”.
W grupie zdrowych kobiet, wybór zdominowany został
przez kwiaty (wszystkie). Podobnie było w grupie kobiet w trakcie leczenia i po
leczeniu. Brak kolorów wskazuje na silne tłumienie uczuć (ograniczenie wyboru
do „koloru” białego lub szarego).
Przyroda
Związek człowieka z przyrodą jest oczywisty. Ludzie
na wsi rozumieją go lepiej niż ludzie w mieście. Obiekty przyrody wpływają
na poczucie bezpieczeństwa. Pozwalają orientować się w czasie i przestrzeni.
Cykl słoneczny (męski) i cykl księżycowy (kobiecy) decydują o samopoczuciu
indywidualnym.
W przypadku mężczyzn solotropizm odgrywa rolę
wzmacniającą, lunotropizm ujemną (tłumienie lub wybuch uczuć, uzależnienie
lub separację itp.). Niektóre kobiety obok księżyca
wybierały wodę, jako własny symbol zdrowia.
Ankiety
Świdnickie – Przyroda
Mężczyźni
Mężczyźni zdrowi wybierali najczęściej takie
obiekty przyrody, jak: woda, o dwa
punkty rzadziej słońce oraz trzy
razy rzadziej – góry. Pojedynczo wybierane były: księżyc, wiatr, błyskawice,
rozwijająca się przyroda.
Mężczyźni znajdujący się w trakcie leczenia
wybierali najczęściej: wodę, dwa
razy rzadziej słońce oraz trzy razy
rzadziej księżyc. Pojedynczo wybierano, góry i las.
Mężczyźni po leczeniu wybierali na pierwszym
miejscu: słońce i o jeden punkt rzadziej wodę i księżyc.
Kobiety
Kobiety zdrowe wybierały najczęściej jako obiekt
sympatyczny: słońce. Po nim o
cztery punkty mniej dostała – woda.
Do wybieranych obiektów kosmicznych dwie kobiety zaliczyły las. Pojedynczo
jako ulubione obiekty, kobiety zdrowe wybierały – góry, morze, gwiazdy,
pola, deszcz wiosenny, wytwory natury, ogół zjawisk.
Kobiety znajdujące się w trakcie leczenia najczęściej
i z taką samą ilością punktów wybierały: słońce
i wodę, trzy razy rzadziej księżyc. Pojedynczo wybierały trawę, zieleń
lasów, zachód słońca.
Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej: słońce, wodę wybierały
dwa i pół razy rzadziej, podobnie jak księżyc
i morze. Pojedynczo wybierały góry, plażę, rozwijające się liście
kwiatów.
Wiadomo, że leczniczo działają na psychikę i obniżają
stres obrazy z dzieciństwa, które były pozytywnie nasycone emocjonalnie.
Dlatego warto wracać do nich w najcięższych chwilach życia.
Choroba
jako wzmocnienie obrony psychologicznej
Chorowanie
można traktować jako nieświadomą formę obrony psychologicznej, jako reakcję
na dotychczasowe urazy, stresy, cierpienia. Przestają już działać pojedyncze
formy obrony psychologicznej, których odkryto już ponad trzydzieści [13].
Do
najważniejszych mechanizmów obronnych wykorzystywanych nieświadomie w
chorobie, onkologicznej, należą:
1)
stłumienie, 2) projekcja, 3) przeniesienie, 4) konwersja, 5) wyparcie.
Stłumienie – polega na tym, że nieprzyjemne myśli i uczucia lokowane są tuż pod
progiem świadomości, ale znajdują się w pogotowiu, np. „muszę iść do
lekarza, ale nie pójdę dzisiaj!” Przyczyną stłumienia jest poczucie
wstydu, strach, lęk, zmęczenie itd.
Projekcja – polega na tym, że własne negatywne uczucia przypisuje się innym, np.
ty mnie nie kochasz mówi osoba, która zdradziła właśnie swojego partnera.
Przeniesienie – polega na umieszczaniu własnych uczuć, wycofanych z rodziców, w
innych osobach (nauczycielu, duchownym, lekarzu, itd.). Osoby te traktowane są
jako wybawcy, albo jako demony, w zależności od tego, jakie problemy są
przenoszone. Kiedy pacjent chce być traktowany przez lekarza jak dziecko, i gdy
jest tak traktowany, ocenia go jako dobrego, cudownego, wspaniałego. W innym
razie, lekarz oceniany jest jako zły, niekompetentny.
Konwersja – polega na zamianie impulsów psychicznych w reakcje cielesne. Usłyszenie
nieprzyjemnej opinii, a nawet pojedynczego słowa wywołują np. zesztywnienie
ciała.
Wyparcie – polega na ukrywaniu w głębi nieświadomości najcięższych przeżyć
(gwałt, uraz fizyczny, maltretowanie itp.). Treści tego, co wyparte ujawniają
się dopiero w przypadku ciężkiego kryzysu psychicznego.
Obrona
własnego „ja” przed kompromitacją jest nieraz tak silna, że człowiek
woli chorować lub popełnić samobójstwo, niż przyznać się i ujawnić
przyczyny ukrytych cierpień.
Leczenie
medyczne choroby onkologicznej powinno być uzupełnione przez terapię
psychologiczną stresu onkologicznego lub psychoanalizę.
Badanie
stresu onkologicznego
Złe
lub dobre samopoczucie zmienia obraz samego siebie, zarówno w zdrowiu jak i w
chorobie. Adekwatne spostrzeganie zmian sprzyja zdrowej samoaktualizacji, której
według Abrahama Maslowa towarzyszy: 1) pozytywna regresja, odnajdywanie dziecka
w sobie, spontaniczność, 2) pozytywny egoizm, 3) otwartość i ciekawość, 4)
twórcze nastawienie do rzeczywistości, 5) autentyczność.
Wstępem
do aktywnej samoaktualizacji jest zmiana nastawienia do samego siebie. Staje się
ono negatywne, gdy osoba zagrożona chorobą nowotworową pozostaje w długotrwałej
niepewności, a pozytywne, gdy różnica między niepewnością a „dobrym”
samopoczuciem jest lub może być wyrównana.
Przykładem
zmian jakie zachodząw dynamice stresu onkologicznego mogą być wyniki treningu
„Praca nad zmianą postaw wobec choroby w rodzinach z potwierdzoną
predyspozycją do nowotworów dziedzicznych” [14].
Osoby
biorące w udział w treningu określały własne uczucia i fantazje, dotyczące
bliskich osób, własnych zainteresowań itd. w skali – od doskonale do
fatalnie. Następnie wartościowały je, numerując od 1 do 8. Potem lokowały
swoje „ja” przy jednej z odpowiedzi, której udzieliły: [A] przed
treningiem i [B] po treningu.
Efekty
zmian treningowych u osób zagrożonych stresem onkologicznym ilustrują
zestawienia, opracowane przez Filipa Maja [15].
A
oto przykłady:
GRUPA
1
Elżbieta
|
SKALA
SAMOPOCZUCIA |
ODPOWIEDŹ
[A] |
ODPOWIEDŹ
[B] |
||||
|
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
|
Doskonale |
Przyjaźń
– spotkania z przyjaciółmi |
1 |
„ja” |
Moja
przyjaźń ze Zdzisią, atmosfera podczas zajęć terap. |
2 |
|
|
B.
dobrze |
Wiara
w bezinteresowność moją i przyjaciółki |
2 |
|
Przełamanie
wewnętrz-nych oporów w swojej osobowości, analiza własnych postaw |
1 |
„ja” |
|
Dobrze |
Wolontariusze,
którzy dają innym wiarę, odwagę |
/ |
|
Skuteczność
terapii tren. |
3 |
|
|
Dostatecznie |
Wiara
w skuteczność terapii grup. |
6 |
|
Wiara
w bezinteresowność znajomych |
5 |
|
|
Słabo |
Chęć
wyjścia z domu |
8 |
|
Kontakty
kioleżeńskie, chęć bycia wśród znajomych |
4 |
|
|
Źle |
Kontakty
z osobami chorymi (nowotwory), lęk przed wywewnętrz- nianiem się |
3 |
|
Ludzie,
którzy nie chcą pomóc innym |
8 |
|
|
Bardzo
źle |
Ludzie,
którzy liczą tylko na korzyści materialne |
4 |
|
Brak
wyrozumiałości dla innych |
6 |
|
|
Fatalnie |
Zakłamanie,
plotkarstwo |
5 |
|
Kłamstwo,
oszustwo |
5 |
|
Antonina
|
SKALA
SAMOPOCZUCIA |
ODPOWIEDŹ
[A] |
ODPOWIEDŹ
[B] |
||||
|
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
|
Doskonale |
Układają się relacje z
moimi znajomymi |
3 |
„ja” |
Czuję się w obecności
Beaty i jej rodziny |
/ |
|
|
B. dobrze |
Czuję się w towarzystwie
Joanny |
4 |
|
Czuję się w towarzystwie
Joanny |
/ |
|
|
Dobrze |
Znoszę rozstania |
8 |
|
Znoszę rozstania |
/ |
|
|
Dostatecznie |
Dobry jest mój związek z
obecnym partnerem |
5 |
|
Dobry jest mój związek z
obecnym partnerem |
/ |
|
|
Słabo |
Zadowolona jestem ze
stanowiska, na którym pracuję |
7 |
|
Zadowolona jestem ze
stanowiska, na którym pracuję |
/ |
|
|
Źle |
Czuję się myśląc o założeniu
rodziny |
6 |
|
Czuję się myśląc o założeniu
rodziny |
/ |
|
|
Bardzo źle |
Znoszę relację jaka układa
się między siostrą a rodzicami |
1 |
|
Odbieram reakcję, wypowiedź
moich najbliższych w stosunku do innych osób |
/ |
„ja” |
|
Fatalnie |
Odbieram wypowiedzi moich
najbliższych, które poniżają, gardzą innymi osobami |
2 |
|
Znoszę relację jaka układa
się między siostrą a rodzicami |
/ |
|
GRUPA
2
Anastazja
|
SKALA
SAMOPOCZUCIA |
ODPOWIEDŹ
[A] |
ODPOWIEDŹ
[B] |
||||
|
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
|
Doskonale |
/ |
/ |
|
Przyjaźń. |
2 |
|
|
B.
dobrze |
Koleżeństwo |
1 |
|
Koleżeństwo
i nauka, pływanie |
3 |
|
|
Dobrze |
Kontakty
z innymi (otoczenie) |
4 |
|
Rozmowa
z dziećmi i mężem |
1 |
„ja” |
|
Dostatecznie |
Przyjaźń |
3 |
|
Praca |
5 |
|
|
Słabo |
Praca |
5 |
|
Konflikty
wewnętrzne |
6 |
|
|
Źle |
Stresy |
6 |
„ja” |
Jasne
wypowiadanie uczuć |
4 |
|
|
Bardzo
źle |
Wczytanie
się w siebie, mówienie o tym |
7 |
|
Podporządkowanie
się komuś |
3 |
|
|
Fatalnie |
Uczucie
pewności siebie |
2 |
|
Uzewnętrznianie
swoich skrytych uczuć |
7 |
|
Łucja
|
SKALA
SAMOPOCZUCIA |
ODPOWIEDŹ
[A] |
ODPOWIEDŹ
[B] |
||||
|
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
War-tościo-wanie |
„ja” |
|
|
Doskonale |
Relacje
z synkiem, hobby, „dawanie” siebie innym, radzenie sbie z lękiem –
chorobą; miłość do gór |
6 |
|
Integracja
z grupą, mogłam się pochwalić moim hobby, lubię być sama z sobą,
relaks |
6 |
„ja” |
|
B.
dobrze |
Przyjaźń,
lojalność, wierność |
7 |
|
Przyjaźń,
wyrażanie złości |
7 |
|
|
Dobrze |
Odpowiedzialność,
wyrażanie złości |
8 |
|
Akceptacja
mego ciała |
8 |
|
|
Dostatecznie |
Relacje
z innymi członkami rodziny, egoizm i smutek |
5 |
|
Wiara
- w możliwości, ocena innych już mnie tak bardzo nie obchodzi |
5 |
|
|
Słabo |
Brak
wiary we własne możliwości, niepowo-dzenia izolowały mnie od innych;
niechęć przed oceną innych |
3 |
|
/ |
3 |
|
|
Źle |
Miłość;
mała komunika-tywność; odczuwam lęk przed wyzwaniami, np. boję się
zrobić 1. krok |
4 |
|
Określanie
uczuć, smutek |
4 |
|
|
Bardzo
źle |
Utrata
pracy i lęk przed przyszłością, małe poczucie własnej wartości,
określanie uczuć |
2 |
„ja” |
Alkoholizm
męża, wybory, komunikatywność |
2 |
|
|
Fatalnie |
Alkoholizm
męża, brak
jednomyślności w małżeństwie, złe wybory – czasem wbrew sobie, nie
umiem odmawiać |
1 |
|
Lęk
przed przyszłością |
1 |
|
Przesunięcie
oceny poziomu emocji, odczuć lub fantazji w górę albo w dół w 8 stopniowej
skali testu, obrazuje treningową dynamikę samopoczucia i/lub samoaktualizacji.
W
grupie 1. – jedna osoba pozycję „ja” przesunęła w górę o 3 stopnie,
jedna o 4 stopnie; a jedna o 6 stopni i jedna o 1 stopień w dół. Połowa
kobiet ćwiczących w tej grupie doświadczyła wzrostu poziomu swojego
samopoczucia i taka sama część jego obniżenia.
W
grupie 2. – wszystkie osoby przeniosły swoje „ja” w górę skali: dwie o
6 stopni, trzy o 5 stopni i dwie o 3 stopnie.
Osoby
biorące udział w treningu, dzięki obniżeniu poziomu lęku przed chorobą
onkologiczną, zmieniły pozycję własnego „ja”, urealniając stan
emocjonalnego i poznawczego ugruntowania [16].
Stres
jako reakcja na zjawisko śmierci
Człowiek
nie może spokojnie uznać faktu, że jego choroba może zakończyć się śmiercią.
Według dr Elizabeth Kuebler-Ross, reakcja na możliwość własnej śmierci
przebiega przez pięć faz: 1) negacja – „nie wierzę!”, 2) gniew i złość
– „dlaczego właśnie ja?”, 3) targi – „dobrze, rozumiem, ale może by
się dało to jakość odwlec?”, 4) depresja i smutek, 5) rezygnacja i
akceptacja [17]. Być może, jednak: „Okrucieństwo śmierci przejawia się w
tym, że przynosi ona prawdziwy ból końca, ale nie koniec”(Franz Kafka).
Współczesna
medycyna zna pięć „nitek”, których zerwanie wskazuje na działanie śmierci:
1) całkowity brak reakcji na światło, dźwięk i dotyk, 2) źrenice oczu
szerokie i nieruchome, 3) brak samoistnej akcji oddechowej oraz innych zjawisk
motorycznych ciała: twarzy, podniebienia, gardła, tułowia, 4) brak odruchów
rąk i nóg, 5) ciśnienie krwi szybko spada, zaraz po przerwaniu sztucznego krążenia.
Reakcje
na zanik pulsu życia są rozmaite – zdziwienie, smutek, płacz, milczenie,
krzyk, agresja, bunt, rozpacz. Te reakcje dają się wyrazić w dwojaki,
sposób –pozytywnie: „każdy dzień jest dobry, żeby się narodzić i każdy
dzień jest dobry, żeby umrzeć” (papież, Jan XXIII) i negatywnie:
„absurdem jest, że się rodzimy i absurdem jest, że umieramy” (filozof,
Jean Paul Sartre).
Wiele
osób rozmyśla o życiu, które nigdy się nie kończy. Mniejszość,
zastanawia się, jak pogodzić lęk przed śmiercią i pasję życia, na długo
przed jej drastycznym doświadczeniem. Nieliczni pragną rozmawiać, zanim uświadomią
sobie własną śmiertelność. Wielkimi terapiami choroby, cierpienia i śmierci
są wszystkie systemy religijne, które uczą nie tylko, jak żyć, ale także
jak umierać?
Nikt
z nas nie ma kompetencji, żeby mówić o śmierci ze spokojem: „Jest
oczywiste, że są ludzie, którzy przed śmiercią myślą o niej ze świadomością
i mają potrzebę jej przeżywania. Ale gdzież mamy takich, którzy potrafią
miarodajnie o niej mówić, którzy potrafią dać umierającym coś
autentycznego w tej materii. Musieliby to być mędrcy lub święci, a nie trochę
zaledwie oczytani w tej materii psychologowie czy lekarze. (...)
Jednostki
wybitne, wysoko i wszechstronnie rozwinięte same sobie uświadamiają, że są
»u progu śmierci« i nie potrzeba im ludzi, którzy będą im o tym, co
zazwyczaj niezgrabnie – mówili. Wybiorą sobie sami kogoś, z kim wiąże ich
głębokie przyjacielskie porozumienie, aby o tym mówić, albo razem z nim
milczeć”[18].
Wielopoziomowy
stosunek do śmierci
Reakcja
na śmierć jest w każdej fazie życia inna. Psychiatra, filozof i
psychoterapeuta Kazimierz Dąbrowski wyróżnił pięć rodzajów stosunku
pojedynczego człowieka do śmierci.
Na
poziomie 1.: Człowiek wyobraża sobie, że: „śmierć nie istnieje”,
odczuwa „niemożność wyobrażenia i przeżycia siebie, jako umierającego
czy umarłego”; ma łatwość zadawania śmierci innym.
Na
poziomie 2.: „Śmierć staje się ważna”, zmienność, „spastyczność”
i impulsywność pozwalają na „silne przeżywanie śmierci kogoś
bliskiego”, a także na „impulsywne samobójstwo”.
Na
poziomie 3.: Powstaje i rozwija się „instynkt śmierci cząstkowej” –
istnieje „możliwość rozumienia i przeżywania śmierci, jako zjawiska nie
kończącego się tutaj na ziemi”.
Na
poziomie 4.: „Śmierć nabiera waloru zjawiska wielopoziomowego, ujętego w
hierarchiczny rozwój transcendentalny”. Lęk przed własną śmiercią słabnie,
wzrasta przeżywanie i rozumienie śmierci innych oraz rozstania z nimi.
„Potrzeba związków wieczystych rośnie i ustala się jako wartość
nieprzemijająca”. Przychodzi pełna zdolność poświęcenia swojego życia
dla „sprawy”. Jest to postawa autentyczna, którą wyrazili swoim życiem i
opiniami tacy ludzie, jak Sokrates, Joanna d’Arc, Ojciec Maksymilian Kolbe, dr
Janusz Korczak i inni”.
Na
poziomie 5.: Występuje „stała gotowość do śmierci dla wielkich ideałów
ludzkości, dla swoich bliskich, dla „skrzywdzonych i poniżonych” – tak
jak „u Sokratesa, który kochał swoich bliskich, przyjaciół, swoje Ateny, a
jednocześnie przyjął wyrok śmierci i wykonał go na sobie”. Podobnie
Chrystus ponosi śmierć, jak mówi tekst liturgiczny: „ukrzyżowany, również
za nas i dla naszego zbawienia” [19].
Każdy
człowiek przechodzi „szkołę życia i śmierci”, ucząc się, „jak żyć
i jak umierać?”[20].
Pomoc
człowiekowi u kresu życia
Życzliwość,
przyjaźń, miłość i empatia są najważniejszymi sposobami pomagania sobie i
innym w trudnych sytuacjach życia. Bez tych uczuć nie ma dobrej opieki (np.
chrześcijańskiej Caritas). Zdrowa i skuteczna, empatyczna opieka potrzebna
jest niemowlętom i małym dzieciom oraz osobom starym, ale i ludziom przeżywającym
przewlekłą chorobę, w stadium, „w którym ustała już czynność leczenia
przyczynowego” (WHO).
Głównymi
celami opieki u kresu życia są: 1) dbałość o jakość życia osoby chorującej,
2) opieka pielęgniarska, 3) opieka psychologiczna oraz 4) opieka duchowa –
nad chorym i jego rodziną, w miejscu zamieszkania. Wymaga to uznania realności
i nieuchronności śmierci i jej zaakceptowania, w sposób, który nie rani
niczyich uczuć.
Realizacja
potrzeb duchowych u kresu życia jest równie ważna, albo nawet ważniejsza niż
realizacja standardowych zabiegów medycznych. W realizacji tego celu pomaga
stosowanie się do uznawanych przez osobę chorą wartości kulturowych,
rodzinnych i religijnych. W około 60% przypadków pomocy takiej udzielają w
naszym kraju: lekarze POZ, oddziały szpitalne, oddziały opieki długoterminowej
i domy pomocy społecznej. Około 40% osób chorujących, u kresu życia
korzysta z opieki hospicyjnej.
W
1980 roku World Health Organization (WHO – Światowa Organizacja Zdrowia)
opracowała zasady postępowania w chorobie nowotworowej trzy kierunki: 1)
zapobieganie, 2) wczesne leczenie, 3) zwalczanie bólu i opieka paliatywna.
Do
najważniejszych potrzeb osób chorych u kresu życia zalicza się:
1)
potrzebę bezpieczeństwa ze względu na poczucie niepewności,
2)
potrzebę dobrej kontroli objawów, ze względu na odczuwane dolegliwości
fizyczne,
3)potrzebę
dobrej komunikacji z otoczeniem, ze względu na zmianę sytuacji społecznej,
4)
potrzebę dowartościowania, ze względu na zmianę pozycji w rodzinie,
5)
potrzebę wsparcia, ze względu na przeżywane dylematy egzystencjalne.
Zakończenie
Narodziny,
życie i śmierć potwierdzają unikalność, godność i sens ludzkiego
istnienia. W śmierci dokonuje się wypełnienie całego sensu życia. Stres
onkologiczny nie niszczy tego sensu, ale go osłabia. Życie jest darem i
tajemnicą. Tak opisała je 28 marca 1998 roku Matka Teresa z Kalkuty:
„Życie
jest szansą, schwyć ją. Życie jest pięknem, podziwiaj je. Życie jest radością,
próbuj je. Życie jest snem, uczyń je prawdą. Życie jest wyzwaniem, zmierz
się z nim. Życie jest obowiązkiem, wypełnij go. Życie jest grą, zagraj w
nią Życie jest cenne, doceń je. Życie jest bogactwem, strzeż go. Życie
jest miłością, ciesz się nią. Życie jest tajemnicą, odkryj ją. Życie
jest obietnicą, spełnij ją. Życie jest smutkiem, pokonaj go. Życie jest
hymnem, wyśpiewaj go. Życie jest walką, podejmij ją. Życie jest tragedią,
pojmij ją. Życie jest przygodą, rzuć się w nią. Życie jest szczęściem,
zasłuż na nie. Życie jest życiem, obroń je.”
PRZYPISY
[1]
Claude Bernard (1813-1878), fizjolog francuski, autor kategorii „środowisko
wewnętrzne” („milieu interieur”).
[2]
Walter Bradford Cannon (1871-1945), fizjolog amerykański, autor pojęcia
„homeostaza”.
[3]
Hans Seyle (1907-1982), fizjolog kanadyjski, autor teorii „stresu”.
[4]
Wypadnięcie z rytmu kosmicznego, np. księżycowego (28 dni, owulacyjny, 280
dni, ciążowy itd.) u wielu kobiet wykazuje swoistą koincydencję z rytmami
ich chorowania. Autor podał, że w 2000 roku ilość zachorowań na raka według
narządów układała się w następującej kolejności: nowotwór piersi,
nowotwór jelita grubego, nowotwór płuc, nowotwór żołądka i nowotwór
jajników (por. Dr W. Chmielarczyk, Czynniki ryzyka i wczesne wykrywanie raka
piersi – wykład 27.11. 2004 w Legnicy).
[5]
J. Lubiński, wypowiedź z dnia 21.10.2002 (www.onet.pl).
[6]
Okolice głowy i szyi – ślinianki, tarczyca, zatoki, gardło, jama ustna;
klatka piersiowa – płuca, śródpiersie: jama brzuszna – wątroba,
trzustka, śledziona, nerki; miednica – pęcherz moczowy, gruczoł krokowy, jądra,
jajniki, macica; układ kostno-mięśniowy; węzły chłonne – głowy –
szyi, nadobojczykowe, podobojczykowe, pachowe, pachwinowe, w jamie brzusznej.
[7]
C. Cybulski i wsp., A Novel Founder CHEK2 Mutation is Associated with Increased
Prostate Cancer Risk, Cancer Res 2004, 64: 2677-2679.
[8]
Szczegółowe informacje można uzyskać pod adresem: Pomorska Akademia Medyczna
– Międzynarodowe Centrum Nowotworów Dziedzicznych – Usługowa Pracownia
Molekularna Zakładu Genetyki i Patomorfologii (Kierownik: prof. Jan Lubiński)
Wykonuje
się tam, między innymi: – test BRCA1 (rak piersi i jajników) – patent PL
185957, test NOD2 (rak jelita grubego) – patent PL 36412, patent USA
60/565,734, test CHEK2 (rak piersi, rak prostaty) – patent PL 367319, patent
USA 60/565, 089, test NBSI (rak piersi, rak prostaty) – patent PL 360642,
patent USA 60/478,068.
[9]
Najwięcej witaminy B zawierają: marchewka, jaja, ryby, mięso, groszek,
szpinak, nasiona słonecznika, orzechy laskowe, kiełki pszenicy, fasola, brokuły,
kukurydza, otręby ryżowe, soja, banany, grejpfruty, figi.
[10]
Najwięcej witaminy C zawierają: pietruszka, zielone warzywa, szparagi, zielone
części buraka, czarna porzeczka, brokuły, brukselka, mniszek lekarski,
kapusta włoska, cebula, musztarda, groszek zielony, rzodkiewka, owoce dzikiej róży,
szpinak, truskawki, pomidory, rzepa, pokrzywa, jagody, owoce cytrusowe.
[11]
Uczniowie z III Liceum Ogólnokształcące w Świdnicy, przetestowali za pomocą
„Ankiety Świdnickiej – Profilaktyka onkologiczna 2000” (autorzy: T.
Kobierzycki i E. Kilar) 40 mężczyzn i 46 kobiet, zgłaszających się do
Poradni Onkologicznej w Świdnicy, kierowanej przez dr E. Kilar.
[12]
Istnieje szereg homeopatycznych preparatów, np. Iscador, Isucin, Viscum Anoba,
Helixor, Isorel, itp., które wykorzystują jemiołę w leczeniu.
[13]
Helena J. Grzegołowska-Klarkowska, Mechanizmy obronne osobowości, PWN Warszawa
1986.
[14]
Badania były prowadzone 23 listopada 2003 r. w Świdnicy w oparciu o test dr.
hab. n. hum. T. Kobierzyckiego pt.: „Treningowa Skala Samopoczucia i
Samoaktualizacji [1990]”.
[15]
Kierownikiem projektu była lekarz onkolog Ewa Kilar (Świdnica). Zajęcia
prowadzili: /I/ mgr psychologii Dariusz Perszko (Puławy), licencjat filozofii
Filip Maj – wolontariusz (Warszawa), /II/ – lekarz rehabilitacji Beata
Borowska-Baranek (Szczecin), mgr filozofii Marcin Kania – wolontariusz (Puławy).
Opracowanie F. Maja, stanowi fragment pochodzący z książki pt.: „Genetyczne
i onkologiczne problemy człowieka”, (red. naukowy T. Kobierzycki). Wyd.
Rotgryf, Świdnica 2004.
[16]
Po roku obserwacji osób z opisanych tu grup treningowych nie zanotowano
widocznych zaburzeń onkologicznych.
[17]
E. Kuebler-Ross, Rozmowy o śmierci i przemijaniu, PAX Warszawa 1979.
[18]
K. Dąbrowski, Zdrowie psychiczne i problem śmierci, w: W poszukiwaniu zdrowia
psychicznego, PWN Warszawa 1989, s.137.
[19]
K. Dąbrowski, op. cit., s. 125-138.
[20]
J. Pieper. Śmierć i nieśmiertelność, (tłum. Anna
Morawska, Editions. du Dialogue, Paris 1970.
BIBLIOGRAFIA
Barraclough,
J. (1997), Rak i emocje, Warszawa
Baum,
M., Saunders, Ch., Meredith, S. (1995), Rak
piersi – poradnik dla kobiet i lekarzy, Warszawa
Block,
B., Otrębowski, W. (red.) (1997), Człowiek
nieuleczalnie chory, Lublin
Cannon,
W. (1915), Bodily changes in pain, hunger,
fear and rage. New York, London
Cannon,
W. (1929), Bodily changes in pain, hunger,
fear and rage, New York, London
Cannon,
V. B. (1935), Stress and strains of
homeostasis, „American
Journal of Medical Science”, 189, 1-13.
Chojnacka-Szawłowska,
G. (1994), Psychologiczne następstwa
nowotworu gruczołu piersiowego i narządów rodnych, Wrocław
Cioran,
E. (1992), Na szczytach rozpaczy, Kraków
Cooper,
C. L., Cooper, R. D., Eaker L. H. (1988), Living
with stress, London
Heszen-Klemens,
I., (1979), Poznawcze uwarunkowania
zachowania się wobec własnej choroby, Wrocław
Hinkle,
L. E. (1973), The Concept of Stress in the
Biological Social Sciences, „Science,
Medicine and Man” 1, s. 31-48.
Huzarski,
T. (2001), Ocena częstości mutacji
konstytucyjnych w obrębie genu BRCA 2 w rodzinach z dziedziczną predyspozycją
do raka sutka w materiale Ośrodka Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie
– rozprawa doktorska, Szczecin
Kilar
E., Kobierzycki, T. (2002), Rak – Co
robić? Wskazówki medyczne i psychologiczne, Świdnica
Kilar,
E., Kobierzycki, T. (2003), Stres
onkologiczny. Wskazówki praktyczne dla osób zagrożonych i chorych na raka,
Świdnica
Kilar,
E., Kobierzycki, T. (2004), Stres
onkologiczny. Wskazówki medyczne i psychologiczne, Świdnica
Kokoszczyński
T. (1995), Regulacja funkcji genu, w:
G. Drewa (red.), Podstawy genetyki,
Wrocław, s. 37-55.
Kobierzycki,
T. (2001), Filozofia osobowości. Od
antycznej teorii duszy do współczesnej teorii osoby, Warszawa
Kobierzycki,
T. (2001), Ja i Nie-Ja. Syndrom uzależnienia
psychologicznego. Model rodzinny, Warszawa
Kobierzycki,
T. (2004), (red. nauk.), Genetyczne i
onkologiczne y problemy człowieka, Świdnica
Lambley,
P. (1995), Psychologia raka – jak
zapobiegać, jak przeżyć?, Warszawa
Lazarus,
R. S. (1961), Adjustment, New York
Lazarus,
R. S. (1966), Psychological stress and the
coping process, New York
Lazarus,
R. S., Cohen, I. B., Folkman, S., Kanner, A., Schaefer, C. (1980), Psychological stress and adaptation: some unresolved issues, in:
Seyle H. (ed.): “Guide to stress research”, New York
Lowen,
A. (1976), Grawitacja – ogólne
spojrzenie na stres, tłum. J. Santorski z: Bioenergetica,
rozdz. VII, s. 277-284.
Lubiński,
J., (red.) (2002, 2003), Nowotwory
dziedziczne, Poznań
Makselon,
J. (1988), Lęk wobec śmierci, Kraków
Meyza,
J., (red.) (1997), Jakość życia w
chorobie nowotworowej”, Warszawa
Pawlicki,
M. (2001), Elementy diagnostyki nowotworów
złośliwych, Bielsko-Biała
Lipowski,
Z. J., Lipsitt D. R., Whybrow, P. C. (1977), Psychosomatic
medicine: Current Trends and Clinical Applications, New York
Rembowki,
J. (1992), Samotność, Gdański
Rogalski-Dzierżykray,
T. (1976), Rytmy i antyrytmy biologiczne”,
Warszawa
Seyle,
H. (1940), The general adaptation syndrome
and the diseases of adaptation, „Journal
of Clinical Endocrinology”, 6, s. 117-230.
Seyle,
H., “The general adaptation syndrom and the diseases of adaptation”, Journal
of Clinical Endocrinology, 6/1946, p. 117.
Seyle,
H. (1950), The physiology and pathology of
exposure to stress, Montreal
Seyle,
H. (1956), The stress of life, New
York
Seyle,
H. (1974), Stress without distress,
New York
Seyle,
H. (1977), The stress of my life”,
Toronto
Seyle,
H. (1976), Stress in Health and Disease,
Boston
Seyle,
H., (ed.) (1980) Guide to stress research,
New York
Walden-Gałuszko,
de, K. (1992), Wybrane zagadnienia
psychoonkologii i psychotanatologii, Gdańsk
Walden-Gałuszko,
de, K. (1996), U kresu, Gdańsk
Webster’s
Encyclopedic Unabridged Dictionary of the English Language, New York, Avenel,
1994
Wirsching,
M. (1994), Wokół raka, Gdańsk
[Tekst
ukazał się pierwotnie: E. Kilar, T. Kobierzycki, F. Maj, Stres Onkologiczny. Wskazówki medyczne i psychologiczne, Wyd.
Stakroos, Warszawa-Świdnica 2005, 72 s.]