EWA KILAR, TADEUSZ KOBIERZYCKI, FILIP MAJ

 

STRES ONKOLOGICZNY. WSKAZÓWKI MEDYCZNE I PSYCHOLOGICZNE

 

Treść artykułu: Wstęp. Równowaga, przystosowanie i stres. Ujęcie stresu przez Hansa Seylego. Stres sytuacyjny. Stres długotrwały. Stres i jego wpływ na geny. Stres choroby i wola zdrowia. Stres onkologiczny. Nowoczesna diagnoza onkologiczna. Predyspozycje do raka piersi i jajników. Predyspozycje do raka jelita grubego i prostaty. Leczenie chirurgiczne i farmakologiczne (chemioterapia). Leczenie hormonalne. Profilaktyka zagrożenia onkologicznego. Stres w procesie leczenia medycznego. Stresujące odczucia podczas zabiegów. Zaburzenia i stres związany z chorobą. Zaburzenia i stres wywołany przez leczenie. Stres i odporność organizmu ludzkiego. Biorytmy jako czynniki lecznicze i antystresowe. Rytm odżywiania, pracy i odpoczynku. Objawy cielesne stresu. Cielesna obrona przed stresem.   Neutralizacja stresu przez biorytmy. Wskaźniki sezonowe. Stres a dobowe rytmy zdrowia. Biorytmy i godziny leczenia. Wskaźniki natężenia i redukcji stresu. Główne techniki antystresowe. Archetypy zdrowia. Ankiety Świdnickie – Pory roku. Pory dnia i nocy. Ankiety Świdnickie – Pory dnia i nocy. Kolory. Ankiety Świdnickie – Kolory. Rośliny. Ankiety Świdnickie - Rośliny. Przyroda. Ankiety Świdnickie – Przyroda. Choroba jako wzmocnienie obrony psychologicznej. Badanie stresu onkologicznego. Stres jako reakcja na zjawisko śmierci. Wielopoziomowy stosunek do śmierci. Pomoc człowiekowi u kresu życia. Zakończenie. Przypisy. Bibliografia.

           

Wstęp

    Istnieją takie wydarzenia, jak na przykład poważna choroba, czy katastrofa itd., które zmieniają nie tylko styl życia, ale i odmieniają jego sens. W Encyklopedii Britannica, autorzy podają pięć podstawowych definicji życia:

 

Definicja fizjologiczna: życie to „dowolny układ zdolny do wykonywania takich czynności, jak jedzenie, trawienie, wydalanie, oddychanie, poruszanie się, rośniecie, rozmnażanie i reagowanie na bodźce zewnętrzne...”.

 

Definicja metaboliczna: układ żywy to „obiekt posiadający określone granice, wymieniający część swojej energii z otoczeniem, lecz nie zmieniający swych ogólnych właściwości przynajmniej w ciągu pewnego czasu”.

 

Definicja biochemiczna: żywe organizmy to „układy zawierające odtwarzalną informację dziedziczną, zakodowaną w cząstkach kwasów nukleinowych, które metabolizują (sterują) przemianę przez regulację szybkości reakcji chemicznych za pomocą katalizatorów białkowych zwanych enzymami”.

 

Definicja genetyczna: życie to „układ zdolny do ewolucji przez dobór naturalny”.

 

Definicja termodynamiczna: układy żywe to „zlokalizowane obszary, w których następuje ciągły wzrost uporządkowania”.

 

    Definicja genetyczna, termodynamiczna i metaboliczna życia nie są przedmiotem bezpośredniego zainteresowania medycyny praktycznej. Definicja fizjologiczna i biochemiczna są przedmiotem medycyny tylko w pewnym stopniu. W leczeniu medycznym chodzi przede wszystkim o utrzymanie głównych funkcji fizjologicznych organizmu ludzkiego. I temu na ogół podporządkowuje się postępowanie lekarskie.

 

Równowaga, przystosowanie i stres

    Badania reakcji organizmu na bodźce mają swoją historię:

- jako problem „przystosowania” opisał go w drugiej połowie XIX w. Claude Bernarda [1],

- pod nazwą „homeostaza” pojawił się około 50 lat później, a badał go Walter Bradford Cannon [2],

- pod nazwą angielską „stress”, wprowadził go do nauki Hans Seyle [3].

 

    Stres jest reakcją walki lub ucieczki, wywoływaną za pośrednictwem hormonalnych mechanizmów adaptacyjnych organizmu. Powoduje on między innymi:

 a) wzrost ciśnienia krwi, b) zatrzymanie płynów ustrojowych, c) wzrost aktywności mięśniowej, d) zmiany wielkości źrenic itd.

 

    Czynnikiem współistniejącym w stresie są popędy i emocje, które ujawniają się na trzech poziomach: 1) subiektywnym, 2) behawioralnym, 3) fizjologicznym, np. w

stanie silnego napięcia psychicznego następuje pocenie się, czerwienienie, sztywnienie lub drżenie mięśni.

 

    Zmiany stresowe pojawiają się poniżej poziomu świadomości.

 

Ujęcie stresu przez Hansa Seylego

    Uczony austriackiego pochodzenia, pracujący w Kanadzie – Hans Seyle już jako student II roku medycyny, na Uniwersytecie w Pradze, zauważył (w latach 50. XX w.), że u wszystkich pacjentów, których obserwował, bez względu na rodzaj zaburzeń, występują podobne symptomy: np. utrata apetytu, spadek wagi ciała, bezsenność, utrata motywacji do pracy itp.

 

    To, co jako student zauważył Hans Seyle, nazwał później syndromem choroby, która „stanowi sumę wszystkich niespecyficznych zmian funkcjonalnych (organicznych dokonujących się wewnątrz organizmu) lub stopień zmęczenia, znużenia ciała”. Zmiany stresowe zachodzą w systemie nerwowym, immunologicznym i hormonalnym.

 

    Stres jest wywołany przez zbiór czynników (tzw. stresory), którymi mogą być: a) czynniki mechaniczne (np. nagła utrata dużej ilości krwi, itp.), b) czynniki chemiczne (np. pestycydy itp.), c) czynniki termiczne (np. wysokie lub niskie temperatury itp.), d) czynniki innego rodzaju (np. przykra wiadomość itp.).

 

    Hans Seyle prowadził eksperymenty endokrynologiczne na szczurach i zauważył, że po wstrzyknięciu im toksyn lub hormonów, reakcje organizmu są bardzo podobne i powodują zmiany patologiczne, takie jak: 1) powiększenie kory nadnerczy, 2) zaniki grasicy i układu chłonnego, 3) owrzodzenie błony śluzowej żołądka. Taki typ zmian Seyle określił jako Ogólny Zespół Adaptacyjny (ang. GAS), a zmiany odnoszące się do pojedynczego sektora, jako Lokalny Zespół Adaptacyjny (ang. LAS).

 

    Reakcje na bodźce biologiczne i psychologiczne u normalnie zużytego organizmu przybierają trzy postacie: neutralną (Neustress), negatywną (Dystress) i pozytywną (Eustress).

 

    Nasilenie stresu można obserwować jako:

I – wzmożoną gotowość do nadmiernego pobudzenia organizmu, siłę kontrolującą reakcje ciała, która wpływa na zachowania i zmusza do aktywności.

II – reakcję na bodźce docierające do podwzgórza i przysadki mózgowej, które stymulują korę nadnerczy; to przyspiesza bicie serca, częstość oddechu, zwiększa lepkość krwi, podwyższa poziom glukozy i cholesterolu we krwi itd.;

III – zaburzony naturalny rytm biologiczny organizmu, który może prowadzić do jego załamania i choroby.

 

    Według Hansa Seylego stres przebiega w trzech stadiach:

I. Stadium reakcji alarmowej – pojawia się reakcja zaskoczenia i niepokoju, że dzieje się coś, nad czym nie można zapanować; zmusza to organizm do gwałtownej konfrontacji z nową sytuacją. Reakcje wegetatywne mogą być szybko uspokojone, np. przez uzupełnienie brakujących składników (np. picie wody, jedzenie, witaminy, itp.).

 

    Stadium reakcji alarmowej ma dwie fazy: a) fazę szoku, w której następuje adoptowanie się do nadmiernego nacisku, (np. spadek ciśnienia, spadek temperatury ciała, itd.) i b) fazę przeciwdziałania szokowi (np. wzrost ciśnienia krwi, podniesienie temperatury ciała itd.); początkowe załamanie szybko zostaje odbudowane i skompensowane.

 

II. Stadium odporności – organizm traci rezerwy przystosowawcze, potrzebne dla skutecznego radzenia sobie z nadmiernymi zaburzeniami; coraz słabiej toleruje działanie bodźców, poprzednio nieszkodliwych.

 

III. Stadium wyczerpania – organizm jest tak pobudzony, że nie jest w stanie opanować stresora. W skrajnych przypadkach dochodzi do zużycia zapasów energetycznych i utraty zdolności obronnych na wszystkich poziomach, a nawet do śmierci.

 

Stres sytuacyjny

    Richard Lazarus (psycholog z Kalifornii) zauważył, że przyczyną stresów są takie kłopoty codzienne, jak np.: hałas, praca, pośpiech, tłok, przemęczenie, strach, nieżyczliwość itp. Do zwykłych stresorów należą też: złe opinie, złe mieszkanie, stan zdrowia itd.

 

    Złe opinie obywateli są np. dla niektórych policjantów bardziej stresujące, niż akcje z bronią w ręku. Stresuje ich to, że czytają w gazetach o biurokratycznej stronie ich pracy, a nie to, że narażają swe życie.

 

Stres długotrwały

    Stres chroniczny (długotrwały) może być mało dolegliwy, ale w dłuższym czasie uszkadza system immunologiczny, zaburzając prawidłowe reakcje komórkowe. Stres chroniczny sprzyja np.: 1) zawałowi serca, 2) marskości wątroby, 3) cukrzycy, 4) stwardnieniu rozsianemu (łac. scierosis multiplex), 5) rakowi lub 6) zaburzeniom psychicznym.

Badania na temat przewlekłego działania stresu przeprowadziła H. Wrońska-Polańska w odniesieniu do białaczki. Człowiek chory, który broni się przed chorobą w sposób nieświadomy, stosuje takie mechanizmy obronne jak: 1) negowanie, 2) zaprzeczanie, 3) tłumienie, 4) wypieranie itp.

 

    Zachowania obronne pozwalają utrzymać własne poczucie godności, kosztem wysokiego napięcia psychicznego. Ci, którzy oceniają zbyt emocjonalnie swoją sytuację, mają większe trudności w zaakceptowaniu siebie w roli chorego i przystosowaniu się do choroby. Natomiast ci, którzy umieją kontrolować własne emocje i nie przyjmują zbyt chętnie roli chorego, lepiej znoszą własne cierpienie.

 

    Z badań wynika, że w chorowaniu i uzdrawianiu siebie pomagają: „pozytywne myślenie” i „pozytywne iluzje”. Umożliwiają one podchodzenie do długotrwałej choroby z „pogodną beztroską”.

 

Stres i jego wpływ na geny

    W sytuacjach zagrożenia, komórki wytwarzają tzw. „białka stresowe”, które zapobiegają ich uszkodzeniom lub naprawiają je, przywracają białkom prawidłową strukturę. Białka te są produkowane w komórce, w normalnych warunkach i wtedy ułatwiają tworzenie innych białek. W stanach zagrożenia ilość białka typu G wydatnie się zwiększa, wzmacniając odporność komórki i czas jej przeżycia. Białka stresowe modulują odpowiedź komórek na hormony sterydowe, wydzielane w dużych ilościach w stanach stresu.

 

    Do ważnych czynników stresogennych zalicza się: 1) szok termiczny, 2) obecność metali ciężkich, 3) inhibitory metabolizmu energetycznego, 4) analogi aminokwasów, 5) chemioterapię, 6) zakażenia wirusowe, 7) gorączkę, 8) stany zapalne, 9) niedokrwienie, 10) uszkodzenia przez wolne rodniki, 11) nowotwory.

 

    Pod wpływem bodźców emocjonalnych wzrasta produkcja hormonów i substancji pobudzających do działania: układ krwionośny i immunologiczny. W proces ten zaangażowane są trzy układy: 1) nerwowy, 2) hormonalny i 3) odpornościowy.

 

    Układ: neuro-immuno-endokrynny ma decydujący wpływ na homeostazę organizmu. Od tego układu zależy stan funkcjonalny genomu każdej z komórek. Wpływa on na fizjologię i patologię organizmu, na choroby przewlekłe, nowotwory, starzenie się itd.

 

Stres choroby i wola zdrowia

    Stres onkologiczny można umieścić w grupie zagrożeń, które w XX wieku pojawiły się na liście „nowych chorób”, obok takich zjawisk, jak: 1) starzenie się, 2) praca, 3) nuda, 4) worki pod oczami, 5) głupota, 6) śmiałość, 7) piegi, 8) duże uszy, 9) siwizna, 10) brzydota, 11) urodzenie dziecka, 12) alergia na wiek XXI, 13) zmęczenie długą podróżą lotniczą, zmiana strefy czasu, 14) poczucie nieszczęścia, 15) celulitis, 16) kac, 17) niepokój o długość penisa, 18) ciąża, 19) wpadanie w furię na drodze, 20) samotność (British Medical Journal, 10.04. 2002 r.).

Choroba onkologiczna należy do zagrożeń, które wywołują zwiększony lęk o życie (stres onkologiczny) nie tylko u osoby bezpośrednio chorującej, ale i u osób, które jej towarzyszą w życiu. Rodziny, w których pojawia się choroba onkologiczna narażone są ponadto na rozproszony stres psychologiczny i społeczny.

 

    Obrona przed stresem onkologicznym przebiega w kilku fazach. W pierwszej fazie, która trwa wiele lat, stosowana jest strategia tłumienia; nie mówi się o chorobie. W drugiej fazie podejmowane są próby ujawnienia choroby i wspominanie o niej, ale jej się jeszcze nie bada i nie leczy. W trzeciej fazie podejmowana jest decyzja o leczeniu, jawnie mówi się o chorobie i walczy z nią. W czwartej fazie, po radykalnym leczeniu, następuje rehabilitacja i rekonwalescencja, a rozmowa o zdrowiu i chorobie staje się wyrazem osobistej świadomości leczniczej.

 

Stres onkologiczny

    Objawy nowotworowe kształtują się na bazie przemian komórkowych i mutacji genetycznych w okresie od 15 do 20 lat. Jak wynika z badań epidemiologicznych, jedna osoba, na około 50, jest w Polsce nosicielem zaburzeń w genach tzw. mutacji, wywołującej w 80% rozwój raka. Genetyczne metody diagnozowania raka pozwalają szybciej ratować osoby nim zagrożone.

 

    W przypadku genetycznej predyspozycji do raka, jego ekspresję lub eksplozję wzmacniają: środki antykoncepcyjne, niewłaściwa dieta, nieprzestrzeganie podstawowych standardów higieny środowiskowej, zawodowej i domowej, przechemizowanie (np. przesolenie diety i środowiska), zwiększone promieniowanie, brak intensywniejszej aktywności fizycznej, samozatrucia (np. palenie papierosów, upijanie się lub narkotyzowanie), wypadnięcie z rytmu kosmicznego itd.[4].

 

    Oto, co pisze na ten temat profesor Jan Lubiński, konsultant krajowy genetyki klinicznej: „Około 10 % wszystkich raków piersi powstaje w wyniku, wysokiej genetycznej predyspozycji do tego nowotworu. Jest to tzw. predyspozycja jednogenowa. Ponadto około 30-50% to też nowotwory piersi uwarunkowane genetycznie i jest to tzw. dziedziczenie wielogenowe.

 

    W przypadku predyspozycji jednogenowych, prawie co druga kobieta w rodzinie zachoruje na raka piersi lub raka jajnika. Najczęściej spowodowane jest to mutacją w genie BRCA1. 15 % kobiet z rakiem jajnika i około 10% kobiet z rakiem piersi rozpoznanym przed 50 rokiem życia ma zaburzenia w genie BRCA1”[5].

 

    W rodzinach z mutacją BRCA1 statystycznie, co druga osoba ma takie same zmiany. Osoby takie zachorują na raka z prawdopodobieństwem 50-80%. Tylko pewien procent członków rodziny nie zachoruje. Inne rodzaje raka powstają na skutek mutacji genowych i nie mają charakteru dziedzicznego. Ale wywołują taki sam lęk i są podobnie leczone. Badania genetyczne zwiększają wiedzę o zaburzeniach komórkowych, pozwalają szybciej pokonać stres onkologiczny, wywołany przez dostrzeżenie zmian, we własnym organizmie.

 

Nowoczesna diagnoza onkologiczna

    Osoba rozpoczynająca standardowe leczenie onkologiczne powinna mieć oznaczoną grupę krwi, wskaźniki krzepliwości, odporności na choroby, ilość elektrolitów, wskaźniki określające jakość pracy nerek, wątroby, szpiku kostnego, itd. Potrzebne jest prześwietlenie płuc, ultrasonografia (USG) zagrożonych narządów wewnętrznych [6].

 

    Nowoczesną i tanią metodą, która pozwala szybko obniżyć poziom stresu onkologicznego, jest wykonanie testu opartego na badaniu krwi w zakresie mutacji w genie CHEK2, które opracowali dr Cezary Cybulski i prof. Jan Lubiński [7].

 

    Mutacje w tym genie wskazują na możliwość zachorowania na: 1) raka piersi, 2) raka jajnika, 3) jelita grubego, 4) raka nerki, 5) raka tarczycy, 6) raka prostaty. Test może zrobić sobie każdy, kto chce pozbyć się podejrzeń dotyczących własnego stanu zdrowia. Mutacje w genie CHEK2 dotyczą 5% mieszkańców Polski, czyli ok. 2,2 mln. osób.

 

    Każdy rodzaj raka ma swoje podstawy genetyczne. Liczba osób zagrożonych zachorowaniem na raka w Polsce, wynosi z powodu mutacji w genach: NOD2- 2,5 mln., CHEK2 - 2,2 mln., BRCA1- 200 tys., NBS1 - 200 tys., MSH2, MLH1 - 25 tys. Przed 50. rokiem życia ryzyko zachorowania z powodów mutacji poszczególnych genów wynosi: 1% do 9%. Po 50. roku życia zagrożenie zachorowaniem zdecydowanie wzrasta[8].

 

    W razie stwierdzenia mutacji w genach, czyli predyspozycji do raka jakiegoś rodzaju, należy wykonywać, od 30. r. ż. USG tarczycy (co roku), od 40. r. ż. – USG jamy brzusznej i mammografię, lub badanie jelita grubego (kolonoskopię), przynajmniej co 3 lata.

 

Predyspozycje do raka piersi i jajników

    Predyspozycje do wystąpienia raka piersi i jajnika badają testy na mutacje w genach BRCA1, NBS1, CHEK2, NOD2.

 

    Główny test na raka piersi i jajnika oparty jest na badaniu mutacji w genie BRCA1. Ocenia on 3 najczęstsze mutacje, wykrywając ok. 90% wszystkich zaburzeń tego typu w Polsce. Test na mutacje w genie BRCA2, także ułatwia diagnozę raka piersi i jajników, ale w znacznie mniejszym procencie, niż test na mutacje w genie BRCA1.

 

    Za pomocą testu do wykrywania mutacji genowej („multiplex PCR - 50E”) wykonano w Międzynarodowym Centrum Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie, do końca 2004 roku, ponad 67 tys. testów DNA i wykryto ok. 3 tys. mutacji BRCA1.

 

    Aby stwierdzić czy jakiś rodzaj raka piersi lub jajnika ma charakter dziedziczny opracowano dwie grupy wskaźników 1) rodowodowo-kliniczne, 2) wykrycie w testach mutacji konstytucyjnej BRCA1 lub BRCA2.

 

    Przyczyną zachorowań na raka jajnika są przede wszystkim mutacje w genach: BRCA1 – 13,5%, BRCA2 – 10% i NOD 2 – 12%.

 

    W przypadku stwierdzenia dyspozycji genetycznych do raka piersi i jajników wskazane jest ich profilaktyczne usunięcie. U osób młodych z mutacją genu BRCA1 stosowanie antykoncepcji doustnej zwiększa ryzyko wystąpienia raka piersi.

 

Predyspozycje do raka jelita grubego i prostaty

    Aby dokonać szybkiej diagnozy zagrożenia rakiem jelita grubego, należy wykonać testy na mutacje w genach MSH2/MLH1/MSH6, NOD2 i CHEK2.

W rodzinach podejrzanych o HNPCC (predyspozycje do raka jelita grubego, tzw. zespół Lyncha).

 

    W przypadku stwierdzenia mutacji HNPCC konieczne jest leczenie operacyjne.

 

    Aby zapobiec nieoczekiwanym zdarzeniom wynikającym z obciążenia mutacją HNPCC należy badać:

          jelito grube od 20. – 25. r. ż., (co 2 lata) - za pomocą kolonoskopii;

          trzon macicy od 35. r. ż., (co 1 rok) - za pomocą USG dopochwowego;

          jajniki od 35. r.ż., (co rok) - za pomocą markeru CA 125.

 

    Mężczyźni z mutacją genu BRCA2 pięciokrotnie częściej chorują na raka prostaty, który rozwija się wolno i może długo nie dawać wyraźnych objawów. Dla wykluczenia możliwości pojawienia się raka prostaty trzeba wykonać testy na mutacje w genach CHEK2 i NBS1. Do tradycyjnych metod badawczych należy np. badanie poziomu specyficznego antygenu PSA we krwi, badanie USG czy biopsja (pobieranie próbek tkanki za pomocą igły).

 

Leczenie chirurgiczne i farmakologiczne (chemioterapia)

    Najbardziej radykalne i najszybsze w przypadku leczenia raka – jest podejście chirurgiczne. Wycina się miejsce objęte chorobą, wraz z pewnym marginesem części zdrowej. W przypadku raka piersi jest to np. wycięcie gruczołu piersiowego wraz z węzłami chłonnymi pachy. Wskazaniem do takiej operacji są nowotwory w stadium I lub II. W innych przypadkach, zabieg chirurgiczny odbywa się po wstępnej chemioterapii.

 

    Obecnie, częściej wykonuje się operacje oszczędzające, uzupełniane napromieniowaniem, hormonoterapią i chemioterapią. U chorych w III stopniu zaawansowania, zabieg chirurgiczny jest możliwy dopiero po poprzedzającej chemioterapii lub hormonoterapii.

 

    Na skutek rozwoju wiedzy o genetycznych podstawach rozwoju raka wydaje się niemożliwe wykonywanie zabiegu oszczędzającego.

 

    W 3 – 6 tygodniu po zabiegu chirurgicznym, okolicę operowanej piersi poddaje się radioterapii i/lub włącza chemioterapię (czyli tzw. leczenie systemowe, uzupełniające), i/lub hormonoterapię.

 

    Leki chemiczne podawane przy leczeniu różnych postaci raka nazywane są cytostatykami, a leczenie chemioterapią. W leczeniu chodzi o zniszczenie mikro-przerzutów, które są klinicznie niewykrywalne i mogą istnieć już we wstępnej fazie rozwoju raka piersi lub zmniejszenie wielkości guza.

 

Leczenie hormonalne

    Leczenie hormonalne powinno być brane pod uwagę u wszystkich osób chorych na raka piersi i prostaty. Jest znacznie mniej toksyczne niż chemioterapia i umożliwia osiąganie długotrwałych efektów leczniczych. Taka terapia wskazana jest przede wszystkim u osób chorych:

          z przeciwwskazaniami do chemioterapii;

          z wolną dynamiką przebiegu choroby;

          z długim czasem wolnym od choroby;

          gdy istnieją przerzuty w tkankach miękkich, kośćcu lub narządach miąższowych;

          w podeszłym wieku.

Istotnym warunkiem takiej terapii jest obecność dodatnich receptorów hormonalnych w komórkach raka. Określa się je na podstawie badania wycinka guza.

 

    Leczenie hormonalne polega na wyłączeniu działania hormonów (płciowych, nadnerczy i przysadki), albo na ich uzupełnianiu (androgeny, estrogeny, kortykosterydy), lub obniżaniu poziomu hormonów w organizmie (antyestrogeny, inhibitory aromatazy).

Kortykosterydy są wskazane w ciężkich stanach wywołanych przerzutami do mózgu, płuc lub wątroby.

 

    Natomiast tamoksyfen, który jest antyestrogenem, dobrze działa na organizm chorych kobiet na raka piersi w podeszłym wieku. Efekt uboczny jest taki, że istnieje niewielki wzrost ryzyka zachorowania na raka trzonu macicy.

 

    Nową grupą leków hormonalnych są inhibitory aromatazy, które też stosuje się w raku piersi z obecnością w komórkach dodatnich receptorów estrogenowych i progestagenowych.

 

Profilaktyka zagrożenia onkologicznego

    Czynnikami, które neutralizują negatywne efekty mutacji genów odpowiedzialnych za raka, są: 1) wczesne urodzenie dziecka (ok. 22. r. ż.), ale jak podaje prof. Jan Lubiński w przypadku mutacji genu BRCA1 termin i ilość urodzeń nie ma wpływu na obniżenie ryzyka zachorowania na raka, 2) karmienie piersią (na co przed laty zwracał uwagę prof. Julian Aleksandrowicz), 3) utrzymywanie odpowiedniej wagi ciała, z jej powolnym naturalnym wzrostem od 30. roku życia, 4) intensywniejsza aktywność fizyczna, 5) dieta bogatsza w antyoksydanty (umiarkowane picie kawy czy czerwonego wina, uzupełnianie zawartości selenu, utrzymanie równowagi wapniowo-magnezowej, sodowo-potasowej itp.).

 

    Głównymi celami leczenia onkologicznego jest:

           Zniszczenie lub ograniczenie ognisk nadmiernie mnożących się komórek;

           Zahamowanie procesu rozsiewania się chorych komórek w narządach wewnętrznych np. w kościach, wątrobie, płucach, mózgu;

           Zablokowanie innych procesów sprzyjających odtwarzaniu się zjawisk chorobowych, nawrotowi choroby;

           Złagodzenie bólu i zmniejszenie dolegliwości innych oznak choroby nowotworowej.

Komórki nowotworowe dzieli się na mało złośliwe, średnio złośliwe i wysoko złośliwe.

 

Stres w procesie leczenia medycznego

    Podczas leczenia medycznego nie można stosować własnej terapii, np. stawiania baniek, odchudzania, naświetlania lampami do opalania czy przyjmowania preparatów żelaza lub witaminy B12 w formie zastrzyków, a także leków hormonalnych. Nie można zmieniać gwałtownie miejsca pobytu, np. zmiany klimatu wysokogórskiego na nadmorski lub odwrotnie.

 

    Na początku leczenia medycznego trzeba poinformować lekarza o lekach, aktualnie używanych na inne schorzenia oraz o tych, które stosuje się samemu – bez recepty (np.

leki na przeziębienie, leki przeciwbólowe, witaminy, preparaty przeczyszczające itp.).

 

    Najbardziej emocjonujące w terapii jest podawanie leków. Poziom stresu i napięcie emocjonalne podnosi się, gdy leki są podawane – domięśniowo lub podskórnie do miejsca, gdzie znajduje się nowotwór (zastrzyk).

 

    Podobnie emocjonujące jest podawanie leku – dożylnie za pomocą cienkiej igły - do żyły na dłoni lub przedramienia, lub za pomocą cewnika – „cienkiej rurki” – do grubej żyły, lub jamy brzusznej, pęcherza moczowego, wątroby.

 

    Częste wprowadzenie igły na zewnętrzną stronę dłoni lub na przedramię jest przez część osób traktowane bez emocji. U innych wywołuje irytację. Wtedy lepiej jest wprowadzić tzw. cewnik do żyły i pozostawić go na okres potrzebny do leczenia. Nie sprawia on bólu i niewygody, jeżeli jest prawidłowo założony, choć odczuwa się jego obecność.

 

Stresujące odczucia podczas zabiegów

    Dożylne dostarczanie leków daje odczucia podobne, jak przy pobieraniu krwi, ale igła pozostaje w ciele dłużej. I trzeba się powoli do tego przyzwyczaić, np. pogłębiając własny oddech lub uspokajając się w inny sposób. Przy okazji mogą pojawić się – odczucie zimna, bólu, pieczenia, niewygody, a także lęku, obawy, zniecierpliwienia, złości. Trzeba o tym mówić osobie wykonującej zabieg, aby przez wypowiedzenie swoich odczuć i uczuć, doznać ulgi.

 

    Zmiany pojawiają się w miejscu wkłucia lub w innych miejscach ciała, w formie pokrzywki, zaczerwienienia i uczucia swędzenia oraz zmiany koloru skóry (tzw. przebarwienia).

 

    W celu ochrony naczyń na miejsce wkłucia i najbliższą okolicę można np. przygotować okład z roztworu: 1 łyżka sody oczyszczonej na 1 szklankę przegotowanej chłodnej wody - nasycić nim watę, przyłożyć w miejscu wkłucia i obandażować na kilka godzin.

Niektóre chemioterapeutyki, wywołują odczucie mrowienia i drętwienia w rękach lub stopach, osłabienia mięśni, słuchu, wywołują nudności, wymioty, zapalenie jamy ustnej, biegunki, zaparcia itp. Wypadają też np. włosy, które zwykle odrastają po zakończeniu terapii. W okresie przejściowym można nosić perukę.

 

Zaburzenia i stres związany z chorobą

    Do najczęstszych zaburzeń związanych z terapią onkologiczną należą:

           lęk przed chorobą i bólem: lęk przed rakiem (tzw. karcinofobia), co wymaga terapii psychologicznej lub leków uspokajających;

           ból, stały lub wzmagający się: wywołany zmianami organicznymi, co wymaga stosowania leków przeciwbólowych (np. opioidów);

           duszność lub bezdech, co wymaga leczenia farmakologicznego lub chirurgicznego (np. protezowania dróg oddechowych) i psychologicznego;

           wyniszczenie organizmu, co wymaga podawania preparatów wzmacniających (np. Megace, Peritol), diety białkowo-warzywnej, rehabilitacji cielesnej i psychoterapii;

           zaburzenia metaboliczne: (np. nieprawidłowa poza-narządowa produkcja hormonów i cytokin), co wymaga kontroli poziomu insuliny i sterydów we krwi;

           niedobór wapnia w kościach, co doprowadza nieraz do złamań i wymaga leczenia chirurgicznego lub hormonalnego oraz podawania bifosfonianów, (np. Aredia, Pamifos, Zometa, Bonefos);

           nadmiar wapnia we krwi: częsty przy przerzutach nowotworowych do kości (tzw. hiperkalcemia), co wymaga stosowania bifosfonianów, sterydów i odpowiedniej diety;

           wędrujące zapalenie żył: powstające np. przy raku jajnika lub trzustki, co wymaga leków przeciwzapalnych, kąpieli ziołowych itd.

 

Zaburzenia i stres wywołany przez leczenie

    Leczenie onkologiczne wpływa na stan całego organizmu człowieka, powodując objawy, które trzeba leczyć, pielęgnować lub usuwać.

Należą do nich:

          rany i ubytki fizyczne: z powodu usunięcia chorych fragmentów ciała, zmienia się schemat dotychczasowych zachowań, co wymaga rehabilitacji usprawniającej, niekiedy operacji rekonstrukcyjnych i plastycznych;

          obronne reakcje polekowe w formie nudności i wymiotów, co wymaga podawania leków przeciw tym reakcjom (np. Zofran, Navoban, Atossa);

          zmienione składniki krwi: zmniejszona ilość hemoglobiny, białych ciałek i płytek krwi, co wymaga podawania odpowiedniej dawki cytostatyków w chemioterapii, preparatów krwiotwórczych i odpowiedniej diety;

          osłabiona krzepliwość krwi wywołująca tendencję do krwotoków i infekcji, co wymaga zapobiegania przeziębieniom, skaleczeniom, zakażeniom itp.;

          zaburzone działanie serca wywołane obniżeniem się poziomu elektrolitów, potasu, magnezu i wapnia, co wymaga kontroli i uzupełniania ich poziomu;

          zaburzone działanie nerek wywołujące obrzęki ciała, (np. tzw. worki pod oczami), co wymaga kontroli składu i częstości oddawania moczu;

          zaburzenia seksualne: do 40% kobiet i do 35% mężczyzn cierpi na czasową lub trwałą utratę płodności, np. po operacyjnym usunięciu jądra u mężczyzn, czy narządu rodnego u kobiet lub na skutek innych zmian pooperacyjnych i radioterapii, co wymaga wsparcia psychologicznego lub psychoterapii;

          zaburzenia psychiczne wywołane stresem onkologicznym, najczęściej zaburzenia snu, depresja, lęki, co wymaga pomocy psychologicznej, stosowania leków i preparatów uspokajających oraz zmiany stylu życia.

 

Stres i odporność organizmu ludzkiego

    Podczas leczenia onkologicznego następuje ogólny spadek odporności organizmu. W efekcie powoduje to np. łatwość przeziębiania się po napiciu zimnej wody, zjedzeniu lodów, czy zimnej kąpieli. Przyczyną takiej reakcji jest spadek ilości białych ciałek krwi, które są odpowiedzialne za odporność.

 

    Zauważono, że gdy podaje się np. Endoxan spadek białych ciałek krwi następuje ok. 7-14 dnia, a gdy podaje się karboplatynę ok. 14-21 dnia terapii, zaś po lomustynie ok. 21-28 dnia terapii. Trzeba uważać na to, aby nie skaleczyć się, np. przy goleniu lub nie poranić dziąseł podczas mycia zębów. Nie należy wtedy kontaktować się z osobami chorymi, z osobami, które przechodzą np. grypę, aby uniknąć dodatkowych czynników zakażenia.

 

    Proces leczenia onkologicznego przysparza wielu cierpień psychologicznych. Aby przebiegał łagodniej trzeba się dobrze wysypiać (długi sen w nocy i drzemki za dnia), odbywać krótkie spacery, wykonywać tylko niezbędne prace fizyczne w domu lub w miejscu pracy.

 

    Dla odbudowy stanu zdrowia potrzebne jest systematyczne hartowanie organizmu, który zostanie poddany długotrwałej interwencji. Pomaga w tym leczenie wzmacniające, czyli immunoterapia (np. szczepienie, fizykoterapia i psychoterapia, rehabilitacja psychofizyczna itd.).

 

Biorytmy jako czynniki lecznicze i antystresowe

    Procesowi leczenia sprzyja uwzględnianie biorytmów komórkowych, którymi kierują: 1) światło, 2) energia, 3) temperatura. Wraz ze zmniejszeniem ilości światła i obniżeniem temperatury spada aktywność fizyczna. Protoplazma zagęszcza się, a komórki przechodzą w stan nieaktywny.

 

    W procesie budowy (anabolizm) protoplazma komórki gromadzi energię. A w procesie rozkładu (katabolizm) protoplazma komórki oddaje zgromadzoną energię, na pracę wewnętrzna lub zewnętrzną. Obserwujemy wtedy maksymalną wydajność komórek i całego organizmu.

 

    Katabolizm jest większy za dnia, gdy jest widno. Od godziny 3 w nocy do 15-tej po południu środowisko organizmu staje się kwaśne. Sprzyja temu umiarkowany wysiłek fizyczny. Jeżeli jest on zbyt silny odczuwamy ból i sztywność mięśni, które ulegają tzw. zakwaszeniu.

 

    Od godz. 15 po południu do godz. 3 w nocy, następuje przechylenie równowagi kwasowo-zasadowej na stronę zasadową. W nocy organizm się ochładza, spada aktywność enzymów, które wykazują optymalną aktywność w temperaturze 37-38 stopni Celsjusza.

 

    Jak wiadomo, życie nocne prowadzi wielu twórców, doprowadza to do ich szybkiego „spalania się” w okresie największego rozwoju ich zdolności twórczych. Pasja nocy i pasja nocnej twórczości oznacza często krótsze życie.

 

    Sprawność fizyczna zmienia się w ciągu tygodnia, narasta od wtorku do piątku i zdecydowanie zmniejsza się w sobotę, a szczególnie w niedzielę i poniedziałek.

 

Rytm odżywiania, pracy i odpoczynku

    Reguły zdrowego żywienia powinny być oparte na rytmie przyswajania i trawienia pokarmów. Procesy trawienia w okresie nocnym zostają zwolnione lub zahamowane. Potrawy spożyte w nocy lub na noc nie mogą być w pełni strawione. Zalegają w żołądku lub jelitach. Organizm zatruwa się zbędnymi i szkodliwymi, i zalegającymi produktami rozpadu.

 

    Dieta w chorobie powinna uwzględniać zwiększony metabolizm, który zwiększa zatruwanie wątroby, jelita grubego, nerek z powodu nasycania ich chemicznymi środkami leczniczymi. Aby pomóc organizmowi w odtruwaniu warto stosować się do następujących wskazówek:

          Jedz posiłki średniej wielkości, do ok. 0,5 kg, co 2-3 godz. w proporcji węglowodany 60%, białko 30%, tłuszcze 10%, z dodatkiem naturalnych witamin i mikroelementów;

          Warzywa i owoce, jedz w miarę możliwości, w każdym posiłku surowe, kiszone lub gotowane;

          Jedz na zmianę ryby, drób, groch, fasolę, jaja z dodatkiem 1 łyżki stołowej oliwy z oliwek lub oleju słonecznikowego;

          Jedz codziennie trochę razowego (żytniego) chleba na zakwasie (bez drożdży), kaszy, płatków lub ryżu;

          Wypijaj dwie szklanki kefiru, jogurtu lub zsiadłego mleka, pij wodę mineralną, herbatę zieloną, czarną kawę, czerwone wino;

          Zrezygnuj z nadmiaru cukru, soli, alkoholu, lodów, ciastek, cukierków, mleka, soków butelkowych lub kartonowych, powideł i dżemów, potraw mącznych itp.

 

    Dla utrzymania harmonii własnych biorytmów z rytmami przyrodniczymi trzeba wstawać przed godziną 6-tą, wraz ze wschodem słońca. Wtedy rozpoczyna się cykl oczyszczania ciała. Wzmacnia się je poprzez: wypicie szklanki czystej wody, wypróżnienie, mycie, kosmetykę osobistą, itd.

 

    Między godz. 6-tą i 10-tą należy czegoś się napić (woda, sok, herbata itd.). Od godziny 10-tej do 14-tej następuje lepszy rozkład pokarmów i w tym czasie spożyte są w pełni trawione. W godz. od 14 do 16 i od 22 – trwa faza pasywności energetycznej – konieczny jest wtedy odpoczynek. Po południu od godz. 16 do 18 i od 20 do 22 – tworzą się cykle największej wydolności i aktywności motorycznej organizmu ludzkiego. Kolację najlepiej jest jeść ok. godz. 18-tej lub dwie godziny przed położeniem się spać.

 

Objawy cielesne stresu

    Cielesne objawy stresu badał Aleksander Loewen. Człowiek stoi wobec stałej konieczności przeciwdziałania grawitacji. Unika jej poprzez: kładzenie się, padanie, unikając większego zmęczenia, w odpowiedzi na szok fizyczny i psychiczny. Dzięki temu ułatwia wycofywanie się energii z obwodu ciała.

 

    Stres jako siła ciągnąca w dół i naciskająca z góry powoduje, że gdy człowiek stoi – silnie pobudzone są dwa bieguny jego organizmu. Gdy stres się zwiększa, upadniecie czy załamanie się jest naturalnym sposobem reagowania, który chroni organizm przed niebezpieczeństwem stresu nieodwracalnego.

 

    Stres jest to, nie tylko „stopień zużycia i załamania ustroju”, ale także „jest to suma nieswoistych zmian spowodowanych czynnością lub uszkodzeniem” (Hans Seyle).

 

    W radzeniu sobie ze stresem pomagają: 1) poszukiwanie informacji, 2) bezpośrednie działania, 3) powstrzymywanie się od działania, 4) procesy regulujące emocje. Sposoby te mają pomóc w szybkim uporaniu się z problemem, który jest źródłem stresu i uregulowaniu stanu emocjonalnego.

 

    Najkrótsze wskazówki terapeutyczne w odniesieniu do stresu wywołanego przez chorobę to: 1) przerwij! 2) zmień! 3) ogranicz!

 

Cielesna obrona przed stresem

    Jednym z objawów adaptacji organizmu do stresu i nacisku grawitacji jest rozwinięcie się pośladków, które stabilizują postawę wyprostowaną. Działają one łącznie z tylnym nachyleniem miednicy, zapewniając strukturalne wyprostowanie ciała.

 

    Stres według Roberta Ardrey'a sprzyja wytworzeniu się tzw. charakteru masochistycznego. Autor wyróżnił cztery fazy zmian cielesnych w trakcie tworzenia się tzw. charakteru masochistycznego:

 

1) Ciało dziecka przybiera tzw. „małpi” wygląd (zgięta postawa, większe owłosienie, przesadnie rozwinięte mięśnie). Podobny wygląd obserwujemy u dorosłego, który w dzieciństwie poddawany był długotrwałym naciskom.

 

2) Małe dziecko, znajdujące się pod stałym wpływem stresu, nie może uciec i wtedy jego jedyną możliwością jest „poddanie się”, „podporządkowanie”, które znajduje wyraz w ukształtowaniu się jego ciała („rozwój muskulatury”).

 

3) W pierwszym roku życia – dziecko nie może zbudować umięśnienia, a więc gdy jest pod silnym naciskiem fizycznym lub psychologicznym – wycofuje się – ucieka w świat fantazji, śni o lataniu, zamyka się w sobie (autyzm) – wzór takiej obrony kontynuuje w życiu dorosłym.

 

4) W późniejszym dzieciństwie – dziecko stawia czoła długotrwałemu stresowi poprzez usztywnienie (charakter usztywniony), zachowując psychofizyczny ciągły opór, a więc sztywnieje umysłowo i fizycznie.

 

    Osoba, ze „sztywną strukturą” psychofizyczną wytrzymuje stresy nawet wtedy, kiedy jest to niekonieczne i może być szkodliwe. Człowiek zaadoptowany do stresu poszukuje go, żeby udowodnić, jak wiele może wytrzymać. Narzucanie sobie nacisku traktuje jako niezbędny warunek życia.

 

Neutralizacja stresu choroby przez biorytmy

    Organizm ludzki zaadoptowany jest do zmian zachodzących w otoczeniu przyrodniczym, do pór roku, do sezonowych zmian jego niektórych parametrów biochemicznych i fizjologicznych. Zmiany te, powinny być brane pod uwagę w okresie leczenia, rehabilitacji i rekonwalescencji. Rytmy naturalne można podzielić w zależności od długości ich trwania na trzy rodzaje:

           makrorytmy – rytmy: roczny, sezonowy, księżycowy, tygodniowy, dobowy, poddobowy;

           mezorytmy – rytmy: cyklu podziału komórki, pulsu noworodka, pulsu człowieka dorosłego, oddychania, marszu, tańca, śpiewu, mowy itp.;

          mikrorytmy – rytmy: systemów enzymatycznych, drgań cząsteczkowych.

 

    Wśród makrorytmów wyróżnia się też: 23 dniowy rytm fizyczny – który charakteryzuje wzrost energii, siły i wytrzymałości, 28 dniowy rytm emocjonalny - gdy następuje wzrost intuicji i nastroju oraz 33 dniowy rytm intelektualny – kiedy następuje wzrost pamięci i dyspozycji twórczych.

 

Wskaźniki sezonowe

    W naszym położeniu geograficznym reakcje psychosomatyczne zmieniają się dwukrotnie:

          w okresie wiosny i lata (16 luty – 16 sierpnia).

          w okresie jesieni i zimy (17 sierpnia – 15 luty).

 

    Około 40 biorytmów fizjologicznych ma swoje maxima – w lutym lub w sierpniu, a minima – w maju i listopadzie.

          korzystne dla zdrowia są krańcowe pory roku.

           okresy przejściowe – wiosna i jesień są porami niezbyt pomyślnymi dla organizmu.

 

    Fazy krytyczne w samopoczuciu człowieka pokrywają się z okresem przejściowym między pierwszą i drugą połową roku (między sezonami). Ma to swoje odbicie w występowaniu tzw. chorób sezonowych.

 

    Warto wiedzieć, że od kwietnia do września – przeważa proces budowy tkanek, a od października do marca – ich ilość się stabilizuje, a nawet zmniejsza.

Jak ustalili epidemiolodzy – szczyt zachorowań na zawał mięśnia sercowego przypada na okres od późnej jesieni do zimy (styczeń), a minimum jest od sierpnia do września.

 

    Zmiany zapalne śluzówki przewodu pokarmowego są najmniejsze – latem i na początku jesieni, a największe zimą i na początku wiosny.

 

    Przeziębienie wiosną i latem – daje powikłania w postaci zapalenia płuc, a jesienią i zimą – przejawia się w suchym zapaleniu opłucnej.

 

    Dynamika sezonowa procesów biochemicznych i fizjologicznych wpływa na samopoczucie, daje wrażenie zdrowia lub choroby, ułatwia lub utrudnia znoszenie stresów.

 

Sezonowe zmiany wskaźników krwi

           Ciśnienie tętnicze – zwiększa się w październiku, maximum osiąga w lutym, a minimum w lecie.

          Ciśnienie rozkurczowe – wyższe jest w zimie, a niższe jest w lecie.

          Około 60% mężczyzn osiąga w zimie 80 mm Hg, a w lecie osiąga je 40% mężczyzn.

         Objętość krwi – najwyższa jest w lecie, a najniższa w zimie.

         Opad – większy jest w lecie, a mniejszy w zimie.

         Leukocyty – najwięcej jest ich w grudniu, a najmniej w sierpniu.

         Trombocyty – najwięcej jest ich w marcu, a najmniej w kwietniu.

         Glukoza – najwięcej jest jej w maju, a spada w październiku i w lutym.

 

Mikroelementy i witaminy w organizmie

    Do ważnych wskaźników zdrowia należy zawartość mikroelementów i witamin w organizmie ludzkim.

         Magnez – najwięcej mamy go w grudniu, najmniej w lutym i marcu.

         Wapń – najwięcej mamy go w sierpniu, najmniej w lutym i marcu.

         Fosforany – więcej mamy ich latem i jesienią, a najmniej w lutym.

         Potas i sód – stosunek wydalania potasu do sodu wzrasta w zimie, a zmniejsza się w lecie.

         Jod – najwięcej mamy go w sierpniu i wrześniu, a najmniej – od grudnia do kwietnia (dlatego tarczyca powiększa się w zimie, a maleje w lecie).

          Witamina B – jej niedobór występuje od maja do lipca, potem wzrasta [9].

         Witamina C – jej niski poziom występuje od czerwca do lipca, wzrasta od września do października – dobowe zapotrzebowanie wynosi od 5000 mg do 20000 mg [10].

 

Stres a dobowe rytmy zdrowia

    Czynnikiem synchronizującym biorytmy komórkowe są rytmy kosmosu, rytm dnia i nocy. W dzień, gdy jest jasno i ciepło, światło i energia słoneczna sprzyja ociepleniu ciała, przyspiesza reakcje biochemiczne, np. jonizuje płynne składniki komórek, sprzyja tworzeniu się witaminy D, podczas oświetlenia ciała.

 

    W ciągu doby tworzą się dwa szczyty wzmożonej aktywności ludzkiego organizmu: od godz. 9 do 10-tej i od 18 do 20. Faza zmniejszonej wydolności organizmu trwa od godz. 14 do 16. Gwałtowny spadek wydolności zaczyna się od godz. 22-giej, jego minimum utrzymuje się od godziny 3 do 5-tej rano.

 

    Nieprzestrzeganie rytmu snu i czuwania, długie i częste spanie w dzień i praca w nocy, zaburzają dostęp światła do komórek (zakłócone jest działanie promieniowania podczerwonego, fotonowego, nadfioletowego, elektromagnetycznego itd.) i przez to ich czynność ulega zniekształcaniu.

 

    A oto niektóre biorytmy organów wewnętrznych człowieka:

 

Układ nerwowy:

Aktywność układu nerwowego uzależniona jest od fazy czuwania i fazy snu. Faza czuwania charakteryzuje się przewagą czynności układu sympatycznego, a faza snu przewagą czynności układu parasympatycznego. Od tego zależy intensywność czynności układu krwionośnego, oddechowego, pokarmowego.

 

Gruczoły potowe:

W zwykłych warunkach, w stałej temperaturze otoczenia, organizm wydziela więcej potu po południu, niż rano. Wydzielanie potu zwiększa się w nocy, wraz z pogłębianiem się snu i pojawieniem marzeń sennych.

 

Temperatura ciała:

         u kobiet, najmniejsza jest – o godz. 5, największa – o godz.15 i 23.

         u mężczyzn, najmniejsza jest – o godz. 6, największa – o godz.15 i 21.

         Różnica temperatur dochodzi do ok. 1,5 st. C.

 

Czuwanie:

         Wzrost następuje w godz.10 -12 i 16 -18.

         Spadek następuje o godz. 8, 10, 14, 22, 3.

         U niemowląt, czuwanie trwa do 5 godzin na dobę i ma mały związek z porą dnia.

         Faza czynna czuwania trwa w cyklach od 1,5 do 2 godzin.

 

Sen:

         Dorosły człowiek potrzebuje ok. 8 godzin snu w ciągu doby.

          Fazy snu głębokiego przeplatane są fazami snu płytkiego (z marzeniami sennymi, szybkimi ruchami gałek ocznych i większą czynnością bio-elektryczną mózgu).

 

Serce:

         U dziecka rytm uderzeń serca na minutę wynosi od 120 do 140.

         U dorosłego rytm uderzeń zmniejsza się do 60 -70.

         U sportowców częstość uderzeń tętna zwiększa się wieczorem.

         Puls – jest szybszy w ciągu dnia i zwalnia w nocy.

          Ciśnienie tętnicze i żylne krwi – jest najwyższe o godz. 18-tej, a najniższe o godz. 3-ciej.

         Poziom cukru – jest najwyższy o godz. 9-tej i o godz.18-tej.

 

Nerki:

          Wydalanie wody, mocznika i chlorków sodu – jest najwyższe o godz.14-tej, a najniższe o godz. 2-giej.

          Wydalanie potasu z moczem – jest najwyższe w godz. od 9-tej do11-tej i od 18-tej do 19-tej, potem gwałtownie spada.

          Wydalanie mocznika – rośnie od godz. 8-mej do 20-tej, a potem maleje i najmniejsze jest o godz. 24-tej.

 

Wątroba:

          Wydzielanie bilirubiny – jest największe od godz. 8-mej do 12-tej (u osób odżywiających się 3 razy dziennie).

          Glikogen – jego ilość zwiększa się od godz. 15-tej do 3-ciej, a zmniejsza od godz. 3-ciej do 15-tej.

          (uwaga: obniżenie zawartości glikogenu w wątrobie w godzinach rannych, zwiększa wrażliwość organizmu na alkohol).

 

Trzustka:

          Rytmiczna działalność trzustki związana jest z wydalaniem cukru z moczem.

          Cukier – najwięcej wydala się go od godz. 12-tej do 14-tej, a najmniej od godz. 24-tej do 6-tej.

 

Nadnercza:

          70% 17 hydroksykortykoidów nadnercza wydzielają od godz. 24-tej do 6-tej, resztę w pozostałej części doby.

          Hormon adrenaliny – najwięcej wydziela się go z nadnerczy do krwi o godz. 14-tej, spadek następuje o godz. 2-giej.

          Czynności wydzielnicze kory nadnerczy są odpowiedzią na rytmiczne dobowe uwalnianie kortykotropiny z przysadki mózgowej.

 

Biorytmy i godziny leczenia

    Przestrzeganie w profilaktyce i rekonwalescencji wiedzy na temat biorytmów pomaga wyjść z kryzysu chorobowego. Oto niektóre wskaźniki, które powinny być brane pod uwagę w procesie leczenia:

 

    Temperatura ciała, w ostrych chorobach ulega podniesieniu po południu i wieczorem, a obniża się w drugiej połowie nocy i rano.

 

    Chore nerki wydalają duże ilości moczu około godz. 8-mej, a potem wydalanie moczu spada. Rośnie znowu ok. godz. 17-tej i znów spada.

 

    Ciśnienie, od godz. 1 do 5 utrzymuje się na wysokim poziomie, potem spada i podnosi się znowu ok. godz. 8-mej.

 

    Zawały serca najczęściej pojawiają się w drugiej części nocy i nad ranem.

 

    Ataki astmy nasilają się nad ranem, kiedy płytki oddech koncentruje dwutlenek węgla w pęcherzykach płucnych, co wywołuje ataki duszności.

 

    Najkorzystniejsze dla chorego są godziny ranne od 7-mej do 10-tej, w tym okresie powinny być podejmowane najważniejsze czynności lecznicze.

 

Wskaźniki natężenia i redukcji stresu

    Dla celów terapeutycznych wyróżniono pięć poziomów natężenia i redukcji stresu.

 

    Poziom I – redukcja stresu następuje w sposób naturalny, poprzez fizjologiczne i psychologiczne mechanizmy adaptacyjne i obronne, które rzadko osiągają poziom świadomości.

 

    Poziom II – redukcja stresu dokonuje się poprzez pojawienie się świadomości, że coś nie jest w porządku; działają sygnały niepokoju i reakcje kompensacyjne (np. palenie papierosów, picie alkoholu itp.), które na krótko przerywają i ograniczają działanie pierwotnych bodźców wywołujących stres.

 

    Poziom III – redukcja stresu nie jest możliwa, co tworzy nowe stresy; pojawiają się niespecyficzne reakcje, nie mające charakteru obronnego, ani kompensacyjnego, np. bóle głowy, stałe zmęczenie i utrudniające normalne reakcje, zmiany w czynnościach fizjologicznych.

 

    Poziom IV – redukcja stresu oparta jest na wadliwej adaptacji, co tworzy nowe stresy; jeżeli nie nastąpi interwencja, tworzą się nieodwracalne zmiany, np. stale podwyższone ciśnienie, wpływające na zaburzenia w pracy serca i naczyń krwionośnych oraz zmiany w zakresie poczucia rzeczywistości; obniżają się zdolności pojmowania zachodzących zdarzeń i wybucha panika.

 

    Poziom V – redukcja stresu nie jest możliwa, wybuchy lęku, nie zapewniają dalszej adaptacji i doprowadzają do wycofania się z rzeczywistości przez załamanie, zaburzenia psychiczne; jednostka wchodzi w ostrą fazę choroby psychologicznej; aby możliwe było jej przeżycie, potrzebna jest szybka interwencja lecznicza.

 

Główne techniki antystresowe

    Do głównych technik antystresowych należą – relaks, biofidbeck, medytacja

i trening wyobrażeniowy.

 

    Biofidbeck: jest to nauka samokontroli za pomocą nagranych na wideo swoich zachowań i odtwarzaniu ich w zwolnionym tempie, w celu obserwacji zachowań i zmian zachodzących w organizmie; po kilku (np. 6-7.) seansach można w domu, bez pomocy wideo, kontrolować własne reakcje.

 

    Metoda relaksacyjna: usiądź wygodnie – zamknij oczy, skoncentruj się na słowie lub zadaniu, które wywołuje przyjemne uczucia; podczas ćwiczeń odizoluj się od dźwięków świata zewnętrznego (czasem dobrze robi szum morza nagrany na taśmie). Ćwiczenie to wykonywane przez ok. 20 min. dziennie – zmniejsza ciśnienie krwi i usuwa nadmierne napięcie mięśni ciała.

 

    Metoda dr Carla Simontona: wyobraź sobie, że komórki rakowe są atakowane i niszczone przez komórki obronne – w efekcie niektóre osoby znajdujące się nawet w ostatnim stadium raka – żyją dłużej.

 

    Metoda dr Richarda Surwira – stosuj ćwiczenia odprężające mięśnie, dzięki nim zmniejsza się poziom cukru we krwi.

 

Archetypy zdrowia

    Pory roku odgrywają istotną rolę w sposobie odczuwania zdrowia i choroby: wiosna, lato, jesień, zima odgraniczają pewne typy chorób. Inaczej odczuwają pory roku i pory dnia ludzie zdrowi, inaczej chorujący i inaczej leczący się. Pozytywnie stymuluje poczucie zdrowia i dobre samopoczucie, „to, co lubię”, a to, co daje poczucie niezdrowia lub choroby jest „tym, czego nie lubię”.

 

    W poszczególnych okresach życia, człowiek (kobieta i mężczyzna, dorosły, dziecko, starzec) w rozmaity sposób odczuwają zdrowie i chorobę. Jakie wtedy widzą kształty i kolory, jakie przeżywają uczucia, myśli, co robią a czego robić nie chcą lub nie mogą? [11]

 

    Wyniki badań dotyczące kobiet i mężczyzn zostały w tych badaniach rozdzielone, aby zróżnicować style orientacji terapeutycznej

 

Ankiety Świdnickie pory roku

Mężczyźni

Ulubione pory roku najczęściej wybierane przez mężczyzn zdrowych to: lato, o jeden punkt mniej w wyborach dostaje wiosna. Jesień jest wybierana trzy razy rzadziej. A zima należy do wyborów pojedynczych.

Mężczyźni w trakcie leczenia jako ulubioną porę roku wybierali najczęściej: wiosnę i zaraz po niej o jeden punkt rzadziej, lato.

Mężczyźni po leczeniu jako ulubioną porę roku wybierali najczęściej: lato i zaraz po nim, o jeden punkt rzadziej – wiosnę. Zima i jesień nie pojawiają się w tych wyborach.

 

Kobiety

Pory roku – najczęściej wybierane przez kobiety zdrowe, mają bardzo silną charakterystykę zbiorową. Kobiety zdrowe, jako ulubione pory roku wybierały najczęściej – lato i wiosnę, która otrzymuje tylko o dwa punkty mniej w badaniach. Następna pora roku – zima, wybierana była siedem razy rzadziej. A jesień była wybrana tylko raz.

Kobiety w trakcie leczenia wybierały najczęściej: lato i zaraz po nim, z różnicą tylko jedno punktową wiosnę. Zima i jesień nie pojawiają się w ogóle na liście wyborów.

Kobiety po leczeniu, z niewielką tylko różnicą intensywności, charakterystyczną dla kobiet leczących się, wybierały lato, po nim o dwa punkty rzadziej wiosnę. Jesień doczekała się tylko pojedynczego wyboru. Zima – żadnego!

W „Ankietach Świdnickich – Profilaktyka onkologiczna 2000” – mężczyźni wybierali – w zdrowiu, w leczeniu i po leczeniu – lato i wiosnę. Podobnie wybierały kobiety. Wiosna, która obiektywnie jest dla organizmu ludzkiego niezbyt przyjazna, wybierana była na pierwszym miejscu – w trakcie leczenia u mężczyzn, którzy jak z tego wynika mocniej przeżywają terapię.

Czynniki estetyczne, wzrokowe wydają się być, dla mężczyzn istotniejsze, niż dla kobiet.

 

Pory dnia i nocy

Człowiek rodzi się w „nocy”. Świat wewnętrzny ukryty jest w cieniu ciała matki.

Są osoby, które nigdy nie wychodzą z cienia, lubią noc. Ożywają wieczorem, gdy nadchodzi pora naturalnego relaksu.

Dzień jest okresem aktywności, stresu, napięcia, świadomości. Noc jest okresem spoczynku, rozluźnienia, nieświadomości.

Organizm regeneruje się w relaksie i we śnie, który chroni psychikę przed nadmiernym wyczerpaniem i zniszczeniem. Kto nie umie spać, relaksować się, nadmiernie wyczerpuje energię życia, która jest określona przez kod genetyczny.

 

Ankiety Świdnickie pory dnia i nocy

Mężczyźni

Najczęściej wybierane pory dnia przez zdrowych mężczyzn to: rano i wariant świt, wieczór oraz południe.

Mężczyźni w trakcie leczenia wybierali najczęściej: południe, rano, a następnie – popołudnie, wieczór (zachód słońca).

Mężczyźni po leczeniu wybierali najczęściej: południe, popołudnie lub cały dzień.

Mężczyźni zdrowi wybierali najczęściej – rano i wieczór, w trakcie leczenia – południe i rano, po leczeniu – południe i popołudnie. Kobiety zdrowe wybierały – rano i południe, w trakcie leczenia – rano i popołudnie, a po leczeniu – południe i ranek.

Zarówno dla mężczyzn jak i dla kobiet, najważniejszą (pierwszą) część cyklu zdrowienia symbolizuje ranek, a południe i popołudnie stanowią drugą część tego cyklu.

 

Kobiety

Najczęściej wybieraną porą dnia przez zdrowe kobiety było: ranek, trzy razy rzadziej południe lub wieczór oraz – sześć razy rzadziej popołudnie, dzień i sporadycznie, poranek.

Kobiety w trakcie leczenia wybierały najczęściej także: ranek, nieco rzadziej południe, a popołudnie cztery razy rzadziej, zaś wieczór i dzień tylko sporadycznie, czyli osiem razy rzadziej.

Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej: południe i ranek oraz wieczór o jeden raz rzadziej, a popołudnie dwa razy rzadziej.

 

Kolory

Istnieje wiele sposobów interpretacji psychologicznej kolorów. Do najbardziej znanych należy koncepcja kolorów Maxa Lueschera, który wyróżnił cztery kolory zasadnicze: 1) ciemnoniebieski, 2) zielony, 3) czerwony, 4) żółty.

Według Lueschera, kolory zasadnicze są odczuwane jako przyjazne. Jeżeli jest inaczej, wskazuje to na istnienie zaburzeń fizjologicznych lub psychicznych. Gdy na pierwszym miejscu pojawia się kolor spoza „wielkiej czwórki”, tzw. kolor kompensacyjny mamy do czynienia z deformacją zachowania i/lub stanu zdrowia.

Człowiek, który patrzy w błękitne niebo, uspokaja się. Ciśnienie krwi, tętno i częstotliwość oddechu zmniejszają się. Ciało przystosowuje się do warunków odprężenia i regeneracji.

Sympatia do koloru niebieskiego wzrasta w przypadku choroby lub wyczerpania. Organem odbioru koloru niebieskiego jest skóra. Na niedobór koloru niebieskiego skóra reaguje trądzikiem, egzemą lub wysypkami itp. Kolor ciemnoniebieski świadczy o zadowoleniu, jest pasywny i spokojny. Sympatia do koloru zielonego wskazuje na duże napięcie woli, na wytrwałość, wbrew przeciwieństwom i trudnościom.

Sympatia do koloru czerwonego oznacza pragnienie efektywnego działania, a do koloru żółtego potrzebę spontanicznej radości.

Odrzucenie koloru ciemnoniebieskiego (głębia, pełnia, zadowolenie) może wywołać skłonność do koloru zielonego (kompensacja), co może oznaczać chęć uwolnienia się od rodziny, nadopiekuńczości itp.

Gdy na miejsce ciemnoniebieskiego wybierany jest kolor czerwony obserwujemy zwiększone pragnienie podniet psychoruchowych lub seksualnych, potrzebę jazdy szybkimi samochodami, łowiectwa itp.

 

Ankiety Świdnickie kolory

Mężczyźni

Jak wynika z ankiet, mężczyźni zdrowi wybierali najczęściej kolor: zielony i zaraz po nim niebieski, dwa i pół razy rzadziej kolor błękitny, a kolory: brązowy, granatowy i kolory nieokreślone – jasny i biały wybierane były cztery razy rzadziej.

Mężczyźni w trakcie leczenia wybierali najczęściej kolor: zielony i dwa razy rzadziej niebieski oraz wariant seledynowy, a najrzadziej – błękit i róż.

Mężczyźni po leczeniu wybierali indywidualne kolory, pojedynczo: zielony, niebieski, popielaty, czarny i biały.

 

Kobiety

Jak wynika z naszych ankiet – kobiety zdrowe wybierały najczęściej kolory: biały (9), o jeden punkt rzadziej niebieski, dwa punkty rzadziej zielony, o trzy punkty rzadziej czarny, natomiast trzy razy rzadziej żółty i czerwony. Pojedynczo wybierane były, kolor: granatowy, rudy, beżowy oraz kolory nieokreślone – pastelowe, średni.

Kobiety w trakcie leczenia najczęściej wybierały trzy kolory i w tej samej ilości niebieski, zielony i biały (5) o dwa punkty rzadziej czerwony, o trzy rzadziej czarny. Pojedynczo wybierano kolor – żółty, miodowy, popielaty.

Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej zielony. A po nim dwa razy rzadziej biały i trzy razy rzadziej fioletowy czarny i niebieski. Indywidualnie wybierane były kolory: żółty, brązowy, beżowy, lila róż, kremowy.

Jak wynika z ankiet, mężczyźni zdrowi, w trakcie leczenia i po leczeniu wybierali najczęściej kolory zielony i niebieski, a kobiety wybierały biel – symbol stłumienia uczuć i silnej obrony emocjonalnej.

Kolory terapeutyczne powracają dopiero w trakcie leczenia (zielony, niebieski), ale biel nie znika. Jak wiadomo w bieli ukryta jest cała paleta kolorów rzeczywistych.

Po leczeniu ujawnia się czerń i kolor popielaty (zmieszanie czerni i bieli). Uczucia maskowane są przez biel, a potem są zawarte w czerni.

 

Rośliny

Starożytni lekarze umieli połączyć określone rośliny ze zdrowiem i chorobą. Współcześnie taką zależność między rakiem a rośliną widzi się np. w jemiole [12]. Jemioła jest pasożytem, jej krzak jest wiecznie zielony, wykazuje więc więź ze światłem. Jemioła do wykiełkowania musi mieć światło i wodę. Dobrze rozwija się w ciekach wodnych, wyparowuje sześciokrotnie więcej wody, niż liście drzewa żywiciela.

Organizm żywiciela nie dostrzega obcego ciała (raka – jemioły). Jej preparaty nie zwalczają raka, ale pobudzają cały system do obrony immunologicznej. Jemioła działa cytostatycznie, hamuje rozrost komórek rakowych.

Rośliny lecznicze działają także na psychikę, pobudzając ją dzięki swoim kształtom, kolorom, zapachom czy smakom.

 

Ankiety Świdnickie Rośliny

Mężczyźni

W grupie zdrowych mężczyzn najczęściej wybierane były – trawy, po nich o jeden punkt rzadziej drzewa iglaste i kaktusy. Pozostałe rośliny wybierane były indywidualnie, ze względu na zróżnicowane nasycenie emocjonalne: róża, gerbera, paproć, lipa, bluszcz, kwiaty ogrodowe, drzewa liściaste, las.

Mężczyźni w trakcie leczenia wybierali najczęściej: kwiaty, dwa razy rzadziej paproć oraz trzy razy rzadziej drzewa i rośliny kwitnące średniej wielkości. Mężczyźni po leczeniu wybierali rośliny w sposób mało zindywidualizowany: trawę, koniczynę, drzewopodobne, wszystkie rośliny.

 

Kobiety

W grupie zdrowych kobiet jako rośliny wybierane były w sposób mało zróżnicowany: kwiaty, lub o jeden punkt rzadziej kwiaty wszystkie, dwa razy rzadziej kwiaty doniczkowe, pnące, paproć, róże. Najrzadziej, ale indywidualnie wybierane były: bzy, brzoza, anturium, malwa, kaktus, bluszcz oraz kwiaty kwitnące, kwiaty drzew, kwiaty cięte, kwiaty żywe.

Kobiety w trakcie leczenia wybierały najczęściej: wszystkie rośliny, oraz dwa razy rzadziej róże, kwiaty, paprocie.

Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej: kwiaty, o jeden punkt rzadziej paprocie oraz dwa razy rzadziej: kwiaty kwitnące. Indywidualnie wybrane zostały: trawy, goździki, róża, kwiaty ogrodowe, warzywa.

Jak wynika z naszych badań – mężczyźni zdrowi, jako rośliny wybierali trawy, drzewa iglaste i kaktusy. W trakcie leczenia wybierali symbole kobiece (kwiaty, paproć), być może z powodu terapii prowadzonej przez personel kobiecy. Po leczeniu lista kobiecych symboli leczniczych jeszcze się poszerzyła i rozprzestrzeniła na „całą naturę”.

W grupie zdrowych kobiet, wybór zdominowany został przez kwiaty (wszystkie). Podobnie było w grupie kobiet w trakcie leczenia i po leczeniu. Brak kolorów wskazuje na silne tłumienie uczuć (ograniczenie wyboru do „koloru” białego lub szarego).

 

Przyroda

Związek człowieka z przyrodą jest oczywisty. Ludzie na wsi rozumieją go lepiej niż ludzie w mieście. Obiekty przyrody wpływają na poczucie bezpieczeństwa. Pozwalają orientować się w czasie i przestrzeni. Cykl słoneczny (męski) i cykl księżycowy (kobiecy) decydują o samopoczuciu indywidualnym.

W przypadku mężczyzn solotropizm odgrywa rolę wzmacniającą, lunotropizm ujemną (tłumienie lub wybuch uczuć, uzależnienie lub separację itp.). Niektóre kobiety obok księżyca wybierały wodę, jako własny symbol zdrowia.

 

Ankiety Świdnickie Przyroda

Mężczyźni

Mężczyźni zdrowi wybierali najczęściej takie obiekty przyrody, jak: woda, o dwa punkty rzadziej słońce oraz trzy razy rzadziej – góry. Pojedynczo wybierane były: księżyc, wiatr, błyskawice, rozwijająca się przyroda.

Mężczyźni znajdujący się w trakcie leczenia wybierali najczęściej: wodę, dwa razy rzadziej słońce oraz trzy razy rzadziej księżyc. Pojedynczo wybierano, góry i las.

Mężczyźni po leczeniu wybierali na pierwszym miejscu: słońce i o jeden punkt rzadziej wodę i księżyc.

 

Kobiety

Kobiety zdrowe wybierały najczęściej jako obiekt sympatyczny: słońce. Po nim o cztery punkty mniej dostała – woda. Do wybieranych obiektów kosmicznych dwie kobiety zaliczyły las. Pojedynczo jako ulubione obiekty, kobiety zdrowe wybierały – góry, morze, gwiazdy, pola, deszcz wiosenny, wytwory natury, ogół zjawisk.

Kobiety znajdujące się w trakcie leczenia najczęściej i z taką samą ilością punktów wybierały: słońce i wodę, trzy razy rzadziej księżyc. Pojedynczo wybierały trawę, zieleń lasów, zachód słońca.

Kobiety po leczeniu wybierały najczęściej: słońce, wodę wybierały dwa i pół razy rzadziej, podobnie jak księżyc i morze. Pojedynczo wybierały góry, plażę, rozwijające się liście kwiatów.

Wiadomo, że leczniczo działają na psychikę i obniżają stres obrazy z dzieciństwa, które były pozytywnie nasycone emocjonalnie. Dlatego warto wracać do nich w najcięższych chwilach życia.

 

Choroba jako wzmocnienie obrony psychologicznej

    Chorowanie można traktować jako nieświadomą formę obrony psychologicznej, jako reakcję na dotychczasowe urazy, stresy, cierpienia. Przestają już działać pojedyncze formy obrony psychologicznej, których odkryto już ponad trzydzieści [13].

 

    Do najważniejszych mechanizmów obronnych wykorzystywanych nieświadomie w chorobie, onkologicznej, należą:

1) stłumienie, 2) projekcja, 3) przeniesienie, 4) konwersja, 5) wyparcie.

 

Stłumienie – polega na tym, że nieprzyjemne myśli i uczucia lokowane są tuż pod progiem świadomości, ale znajdują się w pogotowiu, np. „muszę iść do lekarza, ale nie pójdę dzisiaj!” Przyczyną stłumienia jest poczucie wstydu, strach, lęk, zmęczenie itd.

 

Projekcja – polega na tym, że własne negatywne uczucia przypisuje się innym, np. ty mnie nie kochasz mówi osoba, która zdradziła właśnie swojego partnera.

 

Przeniesienie – polega na umieszczaniu własnych uczuć, wycofanych z rodziców, w innych osobach (nauczycielu, duchownym, lekarzu, itd.). Osoby te traktowane są jako wybawcy, albo jako demony, w zależności od tego, jakie problemy są przenoszone. Kiedy pacjent chce być traktowany przez lekarza jak dziecko, i gdy jest tak traktowany, ocenia go jako dobrego, cudownego, wspaniałego. W innym razie, lekarz oceniany jest jako zły, niekompetentny.

 

Konwersja – polega na zamianie impulsów psychicznych w reakcje cielesne. Usłyszenie nieprzyjemnej opinii, a nawet pojedynczego słowa wywołują np. zesztywnienie ciała.

 

Wyparcie – polega na ukrywaniu w głębi nieświadomości najcięższych przeżyć (gwałt, uraz fizyczny, maltretowanie itp.). Treści tego, co wyparte ujawniają się dopiero w przypadku ciężkiego kryzysu psychicznego.

 

    Obrona własnego „ja” przed kompromitacją jest nieraz tak silna, że człowiek woli chorować lub popełnić samobójstwo, niż przyznać się i ujawnić przyczyny ukrytych cierpień.

 

    Leczenie medyczne choroby onkologicznej powinno być uzupełnione przez terapię psychologiczną stresu onkologicznego lub psychoanalizę.

 

Badanie stresu onkologicznego

    Złe lub dobre samopoczucie zmienia obraz samego siebie, zarówno w zdrowiu jak i w chorobie. Adekwatne spostrzeganie zmian sprzyja zdrowej samoaktualizacji, której według Abrahama Maslowa towarzyszy: 1) pozytywna regresja, odnajdywanie dziecka w sobie, spontaniczność, 2) pozytywny egoizm, 3) otwartość i ciekawość, 4) twórcze nastawienie do rzeczywistości, 5) autentyczność.

 

    Wstępem do aktywnej samoaktualizacji jest zmiana nastawienia do samego siebie. Staje się ono negatywne, gdy osoba zagrożona chorobą nowotworową pozostaje w długotrwałej niepewności, a pozytywne, gdy różnica między niepewnością a „dobrym” samopoczuciem jest lub może być wyrównana.

 

    Przykładem zmian jakie zachodząw dynamice stresu onkologicznego mogą być wyniki treningu „Praca nad zmianą postaw wobec choroby w rodzinach z potwierdzoną predyspozycją do nowotworów dziedzicznych” [14].

 

    Osoby biorące w udział w treningu określały własne uczucia i fantazje, dotyczące bliskich osób, własnych zainteresowań itd. w skali – od doskonale do fatalnie. Następnie wartościowały je, numerując od 1 do 8. Potem lokowały swoje „ja” przy jednej z odpowiedzi, której udzieliły: [A] przed treningiem i [B] po treningu.

 

    Efekty zmian treningowych u osób zagrożonych stresem onkologicznym ilustrują zestawienia, opracowane przez Filipa Maja [15].

 

A oto przykłady:

 

GRUPA 1

Elżbieta

 

 

SKALA SAMOPOCZUCIA

ODPOWIEDŹ [A]

ODPOWIEDŹ [B]

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

Doskonale

Przyjaźń – spotkania z przyjaciółmi

 

1

 

„ja”

Moja przyjaźń ze Zdzisią, atmosfera podczas zajęć terap.

 

2

 

B. dobrze

Wiara w bezinteresowność moją i przyjaciółki

 

2

 

Przełamanie wewnętrz-nych oporów w swojej osobowości, analiza własnych postaw

 

1

 

„ja”

Dobrze

Wolontariusze, którzy dają innym wiarę, odwagę

 

/

 

Skuteczność terapii tren.

 

3

 

Dostatecznie

Wiara w skuteczność terapii grup.

 

6

 

Wiara w bezinteresowność znajomych

 

5

 

Słabo

Chęć wyjścia z domu

 

8

 

Kontakty kioleżeńskie, chęć bycia wśród znajomych

 

4

 

Źle

Kontakty z osobami chorymi (nowotwory), lęk przed wywewnętrz- nianiem się

 

3

 

Ludzie, którzy nie chcą pomóc innym

 

8

 

Bardzo źle

Ludzie, którzy liczą tylko na korzyści materialne

 

4

 

Brak wyrozumiałości dla innych

 

6

 

Fatalnie

Zakłamanie, plotkarstwo

5

 

Kłamstwo, oszustwo

 

5

 

 

Antonina

 

 

SKALA SAMOPOCZUCIA

ODPOWIEDŹ [A]

ODPOWIEDŹ [B]

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

Doskonale

Układają się relacje z moimi znajomymi

 

3

 

„ja”

Czuję się w obecności Beaty i jej rodziny

 

/

 

B. dobrze

Czuję się w towarzystwie Joanny

 

4

 

Czuję się w towarzystwie Joanny

 

/

 

 

Dobrze

Znoszę rozstania

8

 

Znoszę rozstania

 

/

 

Dostatecznie

Dobry jest mój związek z obecnym partnerem

 

5

 

Dobry jest mój związek z obecnym partnerem

 

/

 

Słabo

Zadowolona jestem ze stanowiska, na którym pracuję

 

7

 

Zadowolona jestem ze stanowiska, na którym pracuję

 

/

 

Źle

Czuję się myśląc o założeniu rodziny

 

6

 

Czuję się myśląc o założeniu rodziny

 

/

 

Bardzo źle

Znoszę relację jaka układa się między siostrą a rodzicami

 

1

 

Odbieram reakcję, wypowiedź moich najbliższych w stosunku do innych osób

 

/

 

„ja”

Fatalnie

Odbieram wypowiedzi moich najbliższych, które poniżają, gardzą innymi osobami

 

2

 

Znoszę relację jaka układa się między siostrą a rodzicami

/

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

GRUPA 2

 

Anastazja

 

 

SKALA SAMOPOCZUCIA

ODPOWIEDŹ [A]

ODPOWIEDŹ [B]

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

Doskonale

/

/

 

 

Przyjaźń.

2

 

B. dobrze

Koleżeństwo

1

 

 

Koleżeństwo i nauka, pływanie

3

 

 

Dobrze

Kontakty z innymi (otoczenie)

 

4

 

Rozmowa z dziećmi i mężem

1

„ja”

Dostatecznie

Przyjaźń

3

 

Praca

 

5

 

Słabo

Praca

5

 

Konflikty wewnętrzne

 

6

 

Źle

Stresy

6

„ja”

Jasne wypowiadanie uczuć

4

 

Bardzo źle

Wczytanie się w siebie, mówienie o tym

7

 

Podporządkowanie się komuś

3

 

Fatalnie

Uczucie pewności siebie

2

 

Uzewnętrznianie swoich skrytych uczuć

 

7

 

 

Łucja

 

 

SKALA SAMOPOCZUCIA

ODPOWIEDŹ [A]

ODPOWIEDŹ [B]

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

 

War-tościo-wanie

 

„ja”

Doskonale

Relacje z synkiem, hobby, „dawanie” siebie innym, radzenie sbie z lękiem – chorobą; miłość do gór

 

 

6

 

Integracja z grupą, mogłam się pochwalić moim hobby, lubię być sama z sobą, relaks

 

 

6

 

 

„ja”

B. dobrze

Przyjaźń, lojalność, wierność

7

 

Przyjaźń, wyrażanie złości

7

 

Dobrze

Odpowiedzialność, wyrażanie złości

8

 

Akceptacja mego ciała

8

 

Dostatecznie

Relacje z innymi członkami rodziny, egoizm i smutek

 

5

 

Wiara - w możliwości, ocena innych już mnie tak bardzo nie obchodzi

 

5

 

Słabo

Brak wiary we własne możliwości, niepowo-dzenia izolowały mnie od innych; niechęć przed oceną innych

 

 

3

 

 

 

 

/

 

 

3

 

Źle

Miłość; mała komunika-tywność; odczuwam lęk przed wyzwaniami, np. boję się zrobić 1. krok

 

4

 

 

Określanie uczuć, smutek

 

4

 

Bardzo źle

Utrata pracy i lęk przed przyszłością, małe poczucie własnej wartości, określanie uczuć

 

2

 

„ja”

 

Alkoholizm męża, wybory, komunikatywność

 

2

 

Fatalnie

Alkoholizm męża,

brak jednomyślności w małżeństwie, złe wybory – czasem wbrew sobie, nie umiem odmawiać

 

 

1

 

 

Lęk przed przyszłością

 

 

1

 

 

    Przesunięcie oceny poziomu emocji, odczuć lub fantazji w górę albo w dół w 8 stopniowej skali testu, obrazuje treningową dynamikę samopoczucia i/lub samoaktualizacji.

 

    W grupie 1. – jedna osoba pozycję „ja” przesunęła w górę o 3 stopnie, jedna o 4 stopnie; a jedna o 6 stopni i jedna o 1 stopień w dół. Połowa kobiet ćwiczących w tej grupie doświadczyła wzrostu poziomu swojego samopoczucia i taka sama część jego obniżenia.

 

    W grupie 2. – wszystkie osoby przeniosły swoje „ja” w górę skali: dwie o 6 stopni, trzy o 5 stopni i dwie o 3 stopnie.

 

    Osoby biorące udział w treningu, dzięki obniżeniu poziomu lęku przed chorobą onkologiczną, zmieniły pozycję własnego „ja”, urealniając stan emocjonalnego i poznawczego ugruntowania [16].

 

 

Stres jako reakcja na zjawisko śmierci

    Człowiek nie może spokojnie uznać faktu, że jego choroba może zakończyć się śmiercią. Według dr Elizabeth Kuebler-Ross, reakcja na możliwość własnej śmierci przebiega przez pięć faz: 1) negacja – „nie wierzę!”, 2) gniew i złość – „dlaczego właśnie ja?”, 3) targi – „dobrze, rozumiem, ale może by się dało to jakość odwlec?”, 4) depresja i smutek, 5) rezygnacja i akceptacja [17]. Być może, jednak: „Okrucieństwo śmierci przejawia się w tym, że przynosi ona prawdziwy ból końca, ale nie koniec”(Franz Kafka).

 

    Współczesna medycyna zna pięć „nitek”, których zerwanie wskazuje na działanie śmierci: 1) całkowity brak reakcji na światło, dźwięk i dotyk, 2) źrenice oczu szerokie i nieruchome, 3) brak samoistnej akcji oddechowej oraz innych zjawisk motorycznych ciała: twarzy, podniebienia, gardła, tułowia, 4) brak odruchów rąk i nóg, 5) ciśnienie krwi szybko spada, zaraz po przerwaniu sztucznego krążenia.

Reakcje na zanik pulsu życia są rozmaite – zdziwienie, smutek, płacz, milczenie, krzyk, agresja, bunt, rozpacz. Te reakcje dają się wyrazić w dwojaki, sposób –pozytywnie: „każdy dzień jest dobry, żeby się narodzić i każdy dzień jest dobry, żeby umrzeć” (papież, Jan XXIII) i negatywnie: „absurdem jest, że się rodzimy i absurdem jest, że umieramy” (filozof, Jean Paul Sartre).

 

    Wiele osób rozmyśla o życiu, które nigdy się nie kończy. Mniejszość, zastanawia się, jak pogodzić lęk przed śmiercią i pasję życia, na długo przed jej drastycznym doświadczeniem. Nieliczni pragną rozmawiać, zanim uświadomią sobie własną śmiertelność. Wielkimi terapiami choroby, cierpienia i śmierci są wszystkie systemy religijne, które uczą nie tylko, jak żyć, ale także jak umierać?

 

    Nikt z nas nie ma kompetencji, żeby mówić o śmierci ze spokojem: „Jest oczywiste, że są ludzie, którzy przed śmiercią myślą o niej ze świadomością i mają potrzebę jej przeżywania. Ale gdzież mamy takich, którzy potrafią miarodajnie o niej mówić, którzy potrafią dać umierającym coś autentycznego w tej materii. Musieliby to być mędrcy lub święci, a nie trochę zaledwie oczytani w tej materii psychologowie czy lekarze. (...)

 

    Jednostki wybitne, wysoko i wszechstronnie rozwinięte same sobie uświadamiają, że są »u progu śmierci« i nie potrzeba im ludzi, którzy będą im o tym, co zazwyczaj niezgrabnie – mówili. Wybiorą sobie sami kogoś, z kim wiąże ich głębokie przyjacielskie porozumienie, aby o tym mówić, albo razem z nim milczeć”[18].

 

Wielopoziomowy stosunek do śmierci

    Reakcja na śmierć jest w każdej fazie życia inna. Psychiatra, filozof i psychoterapeuta Kazimierz Dąbrowski wyróżnił pięć rodzajów stosunku pojedynczego człowieka do śmierci.

 

    Na poziomie 1.: Człowiek wyobraża sobie, że: „śmierć nie istnieje”, odczuwa „niemożność wyobrażenia i przeżycia siebie, jako umierającego czy umarłego”; ma łatwość zadawania śmierci innym.

 

    Na poziomie 2.: „Śmierć staje się ważna”, zmienność, „spastyczność” i impulsywność pozwalają na „silne przeżywanie śmierci kogoś bliskiego”, a także na „impulsywne samobójstwo”.

 

    Na poziomie 3.: Powstaje i rozwija się „instynkt śmierci cząstkowej” – istnieje „możliwość rozumienia i przeżywania śmierci, jako zjawiska nie kończącego się tutaj na ziemi”.

 

    Na poziomie 4.: „Śmierć nabiera waloru zjawiska wielopoziomowego, ujętego w hierarchiczny rozwój transcendentalny”. Lęk przed własną śmiercią słabnie, wzrasta przeżywanie i rozumienie śmierci innych oraz rozstania z nimi. „Potrzeba związków wieczystych rośnie i ustala się jako wartość nieprzemijająca”. Przychodzi pełna zdolność poświęcenia swojego życia dla „sprawy”. Jest to postawa autentyczna, którą wyrazili swoim życiem i opiniami tacy ludzie, jak Sokrates, Joanna d’Arc, Ojciec Maksymilian Kolbe, dr Janusz Korczak i inni”.

 

    Na poziomie 5.: Występuje „stała gotowość do śmierci dla wielkich ideałów ludzkości, dla swoich bliskich, dla „skrzywdzonych i poniżonych” – tak jak „u Sokratesa, który kochał swoich bliskich, przyjaciół, swoje Ateny, a jednocześnie przyjął wyrok śmierci i wykonał go na sobie”. Podobnie Chrystus ponosi śmierć, jak mówi tekst liturgiczny: „ukrzyżowany, również za nas i dla naszego zbawienia” [19].

 

    Każdy człowiek przechodzi „szkołę życia i śmierci”, ucząc się, „jak żyć i jak umierać?”[20].

 

Pomoc człowiekowi u kresu życia

    Życzliwość, przyjaźń, miłość i empatia są najważniejszymi sposobami pomagania sobie i innym w trudnych sytuacjach życia. Bez tych uczuć nie ma dobrej opieki (np. chrześcijańskiej Caritas). Zdrowa i skuteczna, empatyczna opieka potrzebna jest niemowlętom i małym dzieciom oraz osobom starym, ale i ludziom przeżywającym przewlekłą chorobę, w stadium, „w którym ustała już czynność leczenia przyczynowego” (WHO).

 

    Głównymi celami opieki u kresu życia są: 1) dbałość o jakość życia osoby chorującej, 2) opieka pielęgniarska, 3) opieka psychologiczna oraz 4) opieka duchowa – nad chorym i jego rodziną, w miejscu zamieszkania. Wymaga to uznania realności i nieuchronności śmierci i jej zaakceptowania, w sposób, który nie rani niczyich uczuć.

 

    Realizacja potrzeb duchowych u kresu życia jest równie ważna, albo nawet ważniejsza niż realizacja standardowych zabiegów medycznych. W realizacji tego celu pomaga stosowanie się do uznawanych przez osobę chorą wartości kulturowych, rodzinnych i religijnych. W około 60% przypadków pomocy takiej udzielają w naszym kraju: lekarze POZ, oddziały szpitalne, oddziały opieki długoterminowej i domy pomocy społecznej. Około 40% osób chorujących, u kresu życia korzysta z opieki hospicyjnej.

 

    W 1980 roku World Health Organization (WHO – Światowa Organizacja Zdrowia) opracowała zasady postępowania w chorobie nowotworowej trzy kierunki: 1) zapobieganie, 2) wczesne leczenie, 3) zwalczanie bólu i opieka paliatywna.

 

    Do najważniejszych potrzeb osób chorych u kresu życia zalicza się:

1) potrzebę bezpieczeństwa ze względu na poczucie niepewności,

2) potrzebę dobrej kontroli objawów, ze względu na odczuwane dolegliwości fizyczne,

3)potrzebę dobrej komunikacji z otoczeniem, ze względu na zmianę sytuacji społecznej,

4) potrzebę dowartościowania, ze względu na zmianę pozycji w rodzinie,

5) potrzebę wsparcia, ze względu na przeżywane dylematy egzystencjalne.

 

Zakończenie

    Narodziny, życie i śmierć potwierdzają unikalność, godność i sens ludzkiego istnienia. W śmierci dokonuje się wypełnienie całego sensu życia. Stres onkologiczny nie niszczy tego sensu, ale go osłabia. Życie jest darem i tajemnicą. Tak opisała je 28 marca 1998 roku Matka Teresa z Kalkuty:

 

    „Życie jest szansą, schwyć ją. Życie jest pięknem, podziwiaj je. Życie jest radością, próbuj je. Życie jest snem, uczyń je prawdą. Życie jest wyzwaniem, zmierz się z nim. Życie jest obowiązkiem, wypełnij go. Życie jest grą, zagraj w nią Życie jest cenne, doceń je. Życie jest bogactwem, strzeż go. Życie jest miłością, ciesz się nią. Życie jest tajemnicą, odkryj ją. Życie jest obietnicą, spełnij ją. Życie jest smutkiem, pokonaj go. Życie jest hymnem, wyśpiewaj go. Życie jest walką, podejmij ją. Życie jest tragedią, pojmij ją. Życie jest przygodą, rzuć się w nią. Życie jest szczęściem, zasłuż na nie. Życie jest życiem, obroń je.”

 

PRZYPISY

[1] Claude Bernard (1813-1878), fizjolog francuski, autor kategorii „środowisko wewnętrzne” („milieu interieur”).

[2] Walter Bradford Cannon (1871-1945), fizjolog amerykański, autor pojęcia „homeostaza”.

[3] Hans Seyle (1907-1982), fizjolog kanadyjski, autor teorii „stresu”.

[4] Wypadnięcie z rytmu kosmicznego, np. księżycowego (28 dni, owulacyjny, 280 dni, ciążowy itd.) u wielu kobiet wykazuje swoistą koincydencję z rytmami ich chorowania. Autor podał, że w 2000 roku ilość zachorowań na raka według narządów układała się w następującej kolejności: nowotwór piersi, nowotwór jelita grubego, nowotwór płuc, nowotwór żołądka i nowotwór jajników (por. Dr W. Chmielarczyk, Czynniki ryzyka i wczesne wykrywanie raka piersi – wykład 27.11. 2004 w Legnicy).

[5] J. Lubiński, wypowiedź z dnia 21.10.2002 (www.onet.pl).

[6] Okolice głowy i szyi – ślinianki, tarczyca, zatoki, gardło, jama ustna; klatka piersiowa – płuca, śródpiersie: jama brzuszna – wątroba, trzustka, śledziona, nerki; miednica – pęcherz moczowy, gruczoł krokowy, jądra, jajniki, macica; układ kostno-mięśniowy; węzły chłonne – głowy – szyi, nadobojczykowe, podobojczykowe, pachowe, pachwinowe, w jamie brzusznej.

[7] C. Cybulski i wsp., A Novel Founder CHEK2 Mutation is Associated with Increased Prostate Cancer Risk, Cancer Res 2004, 64: 2677-2679.

[8] Szczegółowe informacje można uzyskać pod adresem: Pomorska Akademia Medyczna – Międzynarodowe Centrum Nowotworów Dziedzicznych – Usługowa Pracownia Molekularna Zakładu Genetyki i Patomorfologii (Kierownik: prof. Jan Lubiński)

Wykonuje się tam, między innymi: – test BRCA1 (rak piersi i jajników) – patent PL 185957, test NOD2 (rak jelita grubego) – patent PL 36412, patent USA 60/565,734, test CHEK2 (rak piersi, rak prostaty) – patent PL 367319, patent USA 60/565, 089, test NBSI (rak piersi, rak prostaty) – patent PL 360642, patent USA 60/478,068.

[9] Najwięcej witaminy B zawierają: marchewka, jaja, ryby, mięso, groszek, szpinak, nasiona słonecznika, orzechy laskowe, kiełki pszenicy, fasola, brokuły, kukurydza, otręby ryżowe, soja, banany, grejpfruty, figi.

[10] Najwięcej witaminy C zawierają: pietruszka, zielone warzywa, szparagi, zielone części buraka, czarna porzeczka, brokuły, brukselka, mniszek lekarski, kapusta włoska, cebula, musztarda, groszek zielony, rzodkiewka, owoce dzikiej róży, szpinak, truskawki, pomidory, rzepa, pokrzywa, jagody, owoce cytrusowe.

[11] Uczniowie z III Liceum Ogólnokształcące w Świdnicy, przetestowali za pomocą „Ankiety Świdnickiej – Profilaktyka onkologiczna 2000” (autorzy: T. Kobierzycki i E. Kilar) 40 mężczyzn i 46 kobiet, zgłaszających się do Poradni Onkologicznej w Świdnicy, kierowanej przez dr E. Kilar.

[12] Istnieje szereg homeopatycznych preparatów, np. Iscador, Isucin, Viscum Anoba, Helixor, Isorel, itp., które wykorzystują jemiołę w leczeniu.

[13] Helena J. Grzegołowska-Klarkowska, Mechanizmy obronne osobowości, PWN Warszawa 1986.

[14] Badania były prowadzone 23 listopada 2003 r. w Świdnicy w oparciu o test dr. hab. n. hum. T. Kobierzyckiego pt.: „Treningowa Skala Samopoczucia i Samoaktualizacji [1990]”.

[15] Kierownikiem projektu była lekarz onkolog Ewa Kilar (Świdnica). Zajęcia prowadzili: /I/ mgr psychologii Dariusz Perszko (Puławy), licencjat filozofii Filip Maj – wolontariusz (Warszawa), /II/ – lekarz rehabilitacji Beata Borowska-Baranek (Szczecin), mgr filozofii Marcin Kania – wolontariusz (Puławy). Opracowanie F. Maja, stanowi fragment pochodzący z książki pt.: „Genetyczne i onkologiczne problemy człowieka”, (red. naukowy T. Kobierzycki). Wyd. Rotgryf, Świdnica 2004.

[16] Po roku obserwacji osób z opisanych tu grup treningowych nie zanotowano widocznych zaburzeń onkologicznych.

[17] E. Kuebler-Ross, Rozmowy o śmierci i przemijaniu, PAX Warszawa 1979.

[18] K. Dąbrowski, Zdrowie psychiczne i problem śmierci, w: W poszukiwaniu zdrowia psychicznego, PWN Warszawa 1989, s.137.

[19] K. Dąbrowski, op. cit., s. 125-138.

[20] J. Pieper. Śmierć i nieśmiertelność, (tłum. Anna Morawska, Editions. du Dialogue, Paris 1970.

 

BIBLIOGRAFIA

Barraclough, J. (1997), Rak i emocje, Warszawa

Baum, M., Saunders, Ch., Meredith, S. (1995), Rak piersi – poradnik dla kobiet i lekarzy, Warszawa

Block, B., Otrębowski, W. (red.) (1997), Człowiek nieuleczalnie chory, Lublin

Cannon, W. (1915), Bodily changes in pain, hunger, fear and rage. New York, London

Cannon, W. (1929), Bodily changes in pain, hunger, fear and rage, New York, London

Cannon, V. B. (1935), Stress and strains of homeostasis, American Journal of Medical Science”, 189, 1-13.

Chojnacka-Szawłowska, G. (1994), Psychologiczne następstwa nowotworu gruczołu piersiowego i narządów rodnych, Wrocław

Cioran, E. (1992), Na szczytach rozpaczy, Kraków

Cooper, C. L., Cooper, R. D., Eaker L. H. (1988), Living with stress, London

Heszen-Klemens, I., (1979), Poznawcze uwarunkowania zachowania się wobec własnej choroby, Wrocław

Hinkle, L. E. (1973), The Concept of Stress in the Biological Social Sciences, Science, Medicine and Man” 1, s. 31-48.

Huzarski, T. (2001), Ocena częstości mutacji konstytucyjnych w obrębie genu BRCA 2 w rodzinach z dziedziczną predyspozycją do raka sutka w materiale Ośrodka Nowotworów Dziedzicznych w Szczecinie – rozprawa doktorska, Szczecin

Kilar E., Kobierzycki, T. (2002), Rak – Co robić? Wskazówki medyczne i psychologiczne, Świdnica

Kilar, E., Kobierzycki, T. (2003), Stres onkologiczny. Wskazówki praktyczne dla osób zagrożonych i chorych na raka, Świdnica

Kilar, E., Kobierzycki, T. (2004), Stres onkologiczny. Wskazówki medyczne i psychologiczne, Świdnica

Kokoszczyński T. (1995), Regulacja funkcji genu, w: G. Drewa (red.), Podstawy genetyki, Wrocław, s. 37-55.

Kobierzycki, T. (2001), Filozofia osobowości. Od antycznej teorii duszy do współczesnej teorii osoby, Warszawa

Kobierzycki, T. (2001), Ja i Nie-Ja. Syndrom uzależnienia psychologicznego. Model rodzinny, Warszawa

Kobierzycki, T. (2004), (red. nauk.), Genetyczne i onkologiczne y problemy człowieka, Świdnica

Lambley, P. (1995), Psychologia raka – jak zapobiegać, jak przeżyć?, Warszawa

Lazarus, R. S. (1961), Adjustment, New York

Lazarus, R. S. (1966), Psychological stress and the coping process, New York

Lazarus, R. S., Cohen, I. B., Folkman, S., Kanner, A., Schaefer, C. (1980), Psychological stress and adaptation: some unresolved issues, in: Seyle H. (ed.): “Guide to stress research”, New York

Lowen, A. (1976), Grawitacja – ogólne spojrzenie na stres, tłum. J. Santorski z: Bioenergetica, rozdz. VII, s. 277-284.

Lubiński, J., (red.) (2002, 2003), Nowotwory dziedziczne, Poznań

Makselon, J. (1988), Lęk wobec śmierci, Kraków

Meyza, J., (red.) (1997), Jakość życia w chorobie nowotworowej”, Warszawa

Pawlicki, M. (2001), Elementy diagnostyki nowotworów złośliwych, Bielsko-Biała

Lipowski, Z. J., Lipsitt D. R., Whybrow, P. C. (1977), Psychosomatic medicine: Current Trends and Clinical Applications, New York

Rembowki, J. (1992), Samotność, Gdański

Rogalski-Dzierżykray, T. (1976), Rytmy i antyrytmy biologiczne”, Warszawa

Seyle, H. (1940), The general adaptation syndrome and the diseases of adaptation, Journal of Clinical Endocrinology”, 6, s. 117-230.

Seyle, H., “The general adaptation syndrom and the diseases of adaptation”, Journal of Clinical Endocrinology, 6/1946, p. 117.

Seyle, H. (1950), The physiology and pathology of exposure to stress, Montreal

Seyle, H. (1956), The stress of life, New York

Seyle, H. (1974), Stress without distress, New York

Seyle, H. (1977), The stress of my life”, Toronto

Seyle, H. (1976), Stress in Health and Disease, Boston

Seyle, H., (ed.) (1980) Guide to stress research, New York

Walden-Gałuszko, de, K. (1992), Wybrane zagadnienia psychoonkologii i psychotanatologii, Gdańsk

Walden-Gałuszko, de, K. (1996), U kresu, Gdańsk

 

Webster’s Encyclopedic Unabridged Dictionary of the English Language, New York, Avenel, 1994

Wirsching, M. (1994), Wokół raka, Gdańsk

 

 

[Tekst ukazał się pierwotnie: E. Kilar, T. Kobierzycki, F. Maj, Stres Onkologiczny. Wskazówki medyczne i psychologiczne, Wyd. Stakroos, Warszawa-Świdnica 2005, 72 s.]